Kategoria: Internet

  • Gdzie się podziały multi-komunikatory?!

    Gdzie się podziały multi-komunikatory?!

    Jako osoba, która wychowała się w okresie rozwoju polskiego internetu, pamiętająca początki Gadu-Gadu, Tlena, czy ICQ, czy późniejszych kombinacji w zamykaniu tego całego bajzlu w jednym komunikatorze, niekiedy otwartoźródłowym, czuję obecnie niedosyt, a czasem paradoksalnie przepełnienie… Wszystko zaczęło się od dźwięku, który do tej pory brzmi w mojej głowie, a było go słychać na każdej…

  • Google usilnie nie chce, by jego komunikator był popularny

    Odpoczynek do social media wiąże się z tym, że odizolowałem się od komunikatora Facebooka . Jednakże nie wiąże się to, z całkowitą izolacją od kanałów komunikacyjnych. Posiadam WhatsApp oraz Google Allo. I, jakkolwiek ta pierwsza opcja, wydaje się być oczywistym wyborem, tak ta druga pozostawia nieco do życzenia. W chwili obecnej spośród 15 osób, które korzystają…

  • Google funduje nam kolejny komunikator, Supersonic

    Google, krótki czas po informacji o rozdzieleniu Hangouts na dwa komunikatory, postanowiło zaprezentować nam (i tu uwaga, werble), kolejny komunikator. Czujecie się zaskoczeni? Ja nie. Za jakiś czas, Google powinno wpisać w swój logotyp „Yet another Instant Messaging Company„. Niebawem będą mieć tyle komunikatorów, ile dobra prostytutka adoratorów. No dobra, dobra. Co tym razem. Otóż, i tu…

  • Nie każdy komunikator może być Allo

    Kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał komunikator Duo od Google. Dziś, spod „rąk” tej samej firmy, wypuszczony został komunikator Allo. Wyczekiwałem jego premiery. Byłem bardzo ciekaw tego, co zaoferuje i co nowego będzie w stanie zaprezentować i wprowadzić. Z jednej strony bardzo sceptycznie spoglądałem na kolejny komunikator.  Kolejny spod bandery Google. Mieliśmy już Google Talk,…

  • Za czasów Gadu-Gadu, życie było łatwiejsze

    Pamiętacie czasy, w których jedynym, słusznym komunikatorem było Gadu-Gadu? Ja pamiętam je doskonale. Życie było wtedy o wiele łatwiejsze i prostsze. Oczywiście nie mówię o życiu ulicznym, pracy, tzw. real life. Mowa tylko i wyłącznie o second life, zza ekranu (wówczas) monitora. Wracało się do domu, włączało blaszaka (chyba nikt nie marzył jeszcze o tym, by mieć…