Jednak da się zrobić dobry film – The Avengers

Oglądając ostatnio najnowsze produkcje filmowe ciężko było znaleźć film, który faktycznie mógłby się spodobać – każdemu. W końcu jednak znalazł się taki tytuł…

Czytaj dalej

Opublikowano Film, Z życia | Otagowano , , , , | Skomentuj

Boksowo, sparingowo, czyli życiowo

Jako człowiek dość zamknięty w sobie nie mam tendencji do dzielenia się ze światem swoimi przeżyciami. A może poniekąd czas to zmienić? Z racji na fakt, że nie posiadam jakoś większych chęci ostatnio by wziąć się za techniczny wpis, to postanowiłem, że może rozpocznę pisać swoje przemyślenia, a może i życiowe zapiski. Wszakże blog ten powstał również w tym celu – Zachowywacz myśli.

Na przełomie lutego i marca 2012 rozpocząłem swoją przygodę z Muay Thai. Jest nawet pewna rymowanka z tym sportem, która brzmi:

Dziwki, koks, tajski boks.

W życiu nie trenowałem żadnych sztuk walki, szło się na żywioł. Doszedłem do etapu i pojawił się pewien „motywator„, który napędził mnie w kierunku treningów. Zapisałem się i trenuję do dziś. Początkowo były to treningi ogólnorozwojowe. Dochodziła coraz to nowsza technika, coraz więcej ćwiczeń, wygibasów gimnastycznych, aż w końcu… sparingi.

Czytaj dalej

Opublikowano Z życia | Otagowano , , | 7 komentarzy

OwnCloud – nasza „własna chmurka”

Nim zacznę cokolwiek pisać, pasuje naświetlić nieco temat chmurek. Czym jest chmura? Najprościej można by wyjaśnić iż jest to technologia synchronizacji danych między urządzeniami - wprawdzie reguła całkowicie wyssana z palca, na poczekaniu, ale obrazuje sposób funkcjonowania chmur – aka. Cloud computing. Już raz na łamach tego bloga poruszałem temat kilku darmowych chmur we wpisie Migracja z Dropboksa na Windows Live Mesh. Aktualnie rozpocząłem swoją przygodę z darmowym programem Open source o nazwie OwnCloud.

Jak sama nazwa wskazuje OwnCloud jest (dosłownie) Własną Chmurą. Dzięki tej aplikacji mamy możliwość synchronizacji danych, katalogów, udostępniania ich innym, oraz edycji z poziomu przeglądarki na naszym własnym serwerze. Zadziała to zarówno na serwerach dedykowanych, VPSach, czy też zwykłych hostingach. Jedyną barierą jaka zostanie nam postawiona to:

  1. Limit transferu danych;
  2. Ograniczenia przestrzeni.

Samą przygodę z OwnCloud zawdzięczam pewnej osobie z Twittera, która promowała ten program na swoim blogu. Sam jednak miałem kilka (jak to się później okazało) banalnych problemów z instalacją/konfiguracją OwnCloud na swoim serwerze VPS, ale o tym dalej.

Czytaj dalej

Opublikowano Internet, Linux, Techniczne | Otagowano , , , , , , | Skomentuj

Spośród czwórki, pozostał Play

W styczniu zmagałem się z pytaniem, Czy operatorom nadal zależy na nowych klientach?. Okazało się, że niektórym jednak zależy. Zasadniczo jedynym operatorem, który wyraził jakąkolwiek chęć migracji trzech numerów i wystosowania bezkonkurencyjnej oferty okazał się Play. Pozostała wielka trójca jest dosłownie w dupie jeśli chodzi o ofertę. Nawet Plus, którego klientami byliśmy przez ponad 2 lata nie potrafił wystosować nam zbliżonej oferty do Play‘a, a co dopiero mówić tutaj o wyciągnięciu asa z rękawa, by zatrzymać u siebie obecnego klienta. Wszystko wygląda na prawdę marnie…

Poszukiwania oferty „idealnej” rozpocząłem od znalezienia najlepszej oferty. Oczywiście bez żadnych kombinacji – Play. Z ulotką w ręce krążyłem po całej trójce (T-Mobile, Orange oraz Plus), jednakże największy nacisk kładłem na pomarańczkę (a bo tak by mi było wygodnie… i nie tylko mi). Nikt, podkreślam nikt, nie był w stanie wystosować mi nawet zbliżonej oferty do Play, a najgorzej z tego wszystkiego wypada T-Mobile.

Czytaj dalej

Opublikowano Telefon, Z życia | Otagowano , , , , | 11 komentarzy

Logowanie do SSH za pomocą klucza – generowanie kluczy w PuTTY

terminal-icon

Dotychczas sam logowałem się do swojego serwera poprzez SSH z wykorzystaniem zwykłego hasła. Parę dni temu w związku z jednym zleceniem zainteresowałem się kluczami SSH, dzięki którym można również uzyskać dostęp do SSH. Zaleta jest taka, że nie musimy każdorazowo wpisywać hasła. Właściwie… w przypadku kluczy niezabezpieczonych hasłem (tzw. passphrase) nie musimy w ogóle podawać hasła. Wystarczy wskazać ścieżkę do klucza w programie, za pomocą którego łączymy się do naszego serwera (PuTTY, WinSCP, Filezilla, Total Commander…).

Dla własnego bezpieczeństwa odradzam „zabiegi” tworzenia kluczy bez passphrase. W razie niepowołanego dostępu do naszego dysku i kradzieży pliku z kluczem jesteśmy delikatnie powiedziawszy w czarnej dziurze. Warto więc podać hasło i zaszyfrować klucz. Dzięki odpowiednim programom możliwe jest jednorazowe podanie hasła, co znacząco upraszcza pracę. Ale o tym w dalszej części wpisu.

Zaletą SSH jest fakt, że możemy zdefiniować sposób dostępu do naszego serwera za pośrednictwem hasła, klucza,  czy też za pomocą protokołu Kerberos (który jest mi na chwilę obecną obcy). Możemy również dla użytkownika root zabronić dostępu za pośrednictwem hasła. Dzięki czemu będzie możliwe zalogowanie się na to konto jedynie za pomocą klucza, lub protokołu Kerberos. Dziś jednak skupimy się tylko i wyłącznie na kluczach i ich generowaniu za pomocą PuTTY .

Czytaj dalej

Opublikowano Komputer, Linux, Programy, Techniczne, Windows | Otagowano , , , , , , | Skomentuj