O, @SzyderczyCyc zepsuł lożę :D


Nokia E52 jako telefon VoIP na przykładach Freeconet i Gadu-Gadu

Data publikacji: poniedziałek, 23 sie 2010, godzina 13:35

Kilka dni temu zainteresowałem się telefonią VoIP w moim telefonie Nokia E52. Właściwie, zbyt ogólnie powiedziane jest, że w telefonie. Zaczęło się od usług freeconet, z których korzystamy w pracy, następnie przesiadka do komunikatora Gadu-Gadu dała się we znaki i zainteresowałem się również telefonią internetową od Gadu-Gadu, do tego stopnia, że postanowiłem skonfigurować telefon do obsługi telefonii VoIP.

Zalety telefonii internetowej w porównaniu do tradycyjnego telefonu można by wymieniać do upadłego. Ja wspomnę jednak o tych najważniejszych:

  1. Jest o wiele tańsza, a w niektórych przypadkach nawet darmowa;
  2. Większość dostawców rezygnuje ze stałego abonamentu. Funkcjonowanie zbliżone do Pre-Paidu;
  3. Mając dostęp do internetu możemy wszędzie mieć swój numer stacjonarny.

To ostatnie ma szczególnie swoje zalety, jeśli dużo podróżujemy i korzystamy z telefonu stacjonarnego. Ja w tym wpisie postaram się przybliżyć sposób konfiguracji telefonu Nokia E52 do obsługi telefonii internetowej.

Czytaj dalej: Nokia E52 jako telefon VoIP na przykładach Freeconet i Gadu-Gadu »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Twoje ABC dla zdrowia

Data publikacji: środa, 11 sie 2010, godzina 01:00

Reklama Na Blogach
Żyjemy obecnie w czasach, w których ludzie odkładają swoje zdrowie na drugi plan. Ciągły pośpiech, stres, oraz inne czynniki zewnętrzne sprawiają, że pewnego dnia zauważamy: co się ze mną stało, muszę się wziąć za siebie! Jednakże samo postanowienie nic nam nie pomoże, a nawet najlepsze odżywki nie będą nam w stanie pomóc bez fachowej pomocy. Grono osób, które maja pracę siedzącą (tzw. biurkową) nie zwracają uwagi na swą tusze, która po pewnym czasie po prostu jest nie do okiełznania i nie (!) kilkukrotne wyjście na siłownie nic tu nie da. Potrzebna jest nam odpowiednia dieta, która sprawi, że odchudzanie będzie:

  1. przyjemniejsze;
  2. szybsze;
  3. efektywniejsze!

Należy zastanowić się nad tym, co robimy dla siebie, oraz nad tym, co robimy dla swojego ciała. Pamiętajmy, że „w zdrowym ciele, zdrowy duch” i zgodnie z tym przysłowiem, jeśli zadbamy odpowiednio o nasz organizm, to w przyszłości nie będziemy mieli większych problemów zdrowotnych. Zapewne nawet impotencja nie będzie stanowiła tutaj najmniejszego problemu 8) .

Postarajmy się więc zapomnieć na chwilę o fastfoodach, alkoholu, papierosach, zacznijmy dbać o organizm stosując odpowiednią dietę. Poruszajmy się, zapiszmy się na zajęcia na siłowni i uczęszczajmy tam systematycznie, by maszyny stały się naszym przyjacielem. Na pewno tego nie pożałujemy!

Pomyślałem o… powrocie do korzeni – podział (multi)komunikatora

Data publikacji: niedziela, 1 sie 2010, godzina 19:00

Bycie online 24 godziny na dobę ma swoje wady i ma również zalety. Właśnie wspomniane bycie 24/h dało mi nieco do myślenia jeśli chodzi o korzystanie z komunikatorów. Do tej pory można powiedzieć, że moja obecność była równoznaczna z jej nieobecnością. Co przez to można rozumieć – 24 godzinna dostępność była związana z tym, że nie zwracałem uwagi w ogóle na listę znajomych (kto jest dostępny, a kto nie), przez to urwało mi się kilka fajnych znajomości, które chciałem utrzymywać nadal. Cóż… bywa.

Podczas tego dwuletniego korzystania z hostingu od  LinuxPL nauczyłem się używać jedynie multi-komunikatora Finch poprzez shell. O zaletach tego rozwiązania mógłbym powiedzieć dość sporo, ale jest jedna, zasadnicza wada tego rozwiązania. Zamierają kontakty, zamierają znajomości, które utrzymywało się na porządku dziennym i wszystko było fajnie. Obecnie wytłumaczyć mogę to tym, że nie liczyła się dla mnie praktycznie w ogóle lista kontaktów. Była, ale co z tego, skoro była z reguły ukryta?! Można było ją wyświetlić, ale i tak „nie chciało się rozmawiać”, nie było tych wkurzających popupowatych okienek z rozmowami od znajomych. Nie było też powiadomienia dźwiękowego, czy „tooltipa” z informacją o dostępności. Po prostu… nie było praktycznie nic.

Czytaj dalej: Pomyślałem o… powrocie do korzeni – podział (multi)komunikatora »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Pod gradobiciem pracy

Data publikacji: piątek, 23 lip 2010, godzina 19:19

Ostatnio z całą pewnością nie mogę znaleźć sobie ani chwili czasu na napisanie czegokolwiek na blogu, czy też do zaradnych. Zostałem, że tak powiem całkowicie pochłonięty przez pracę. Obecnie pracując na jednej zmianie od 14 do godziny 22, gdy wrócę do domu, to w zasadzie idę spać. Do tej godziny 14, nie chce mi się kompletnie nic robić… Stąd też mój obecny słomiany zapał do czegokolwiek, co nie jest związane z pracą.

Ileż to ja w międzyczasie nie zaczynałem wpisów pisać, a ile porad… wszystko kończy się na kliknięciu w „Usuń„. Tym sposobem wszelkie publikacje są wstrzymane. By wrócić do normalności spodziewam się, że potrzebowałbym 4 dni wolnego, bo weekend to za mało. Cóż, kończę swe narzekania. Czas pomyśleć nad jakimś sensownym tematem na bloga i pisać o nim w wolnym czasie, tak by po kilku dniach/tygodniach napisać, co chcę i to opublikować. Nie da rady zrobić tego niestety w jeden dzień 8) .

Zastanawiam się obecnie, czy by nie opublikować mojego skryptu do pobierania wpisów z Flakera . Ale nie mam jakoś do tego przekonania; byliby jacyś chętni w ogóle na to? Podkreślam, że skrypt jest wykonywany przez CRONa.

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Gadu-Gadu jednak zaskakuje…

Data publikacji: niedziela, 20 cze 2010, godzina 14:23

Kilka dni temu zabrałem się za testowanie nowego projektu od Gadu-GaduGG.pl (czytaj: GG.pl - polski "klon" Facebooka ruszył - testuję GG.pl). Do czego zmierzam. Wszystko obraca się w ogół ostatnich zdań owego testu:

Na zakończenie chciałbym od razu uprzedzić pytania od niektórych.

  1. Nie, nie jest to wpis sponsorowany;
  2. Nie zapłacili mi za ten wpis, a szkoda;
  3. Napisałem to, bo chciałem.

Co jest w tym dziwnego? Ano odzew ze strony Gadu-Gadu, którego to się nie spodziewałem. Odezwał się do mnie Jarek Rybus – rzecznik Gadu-Gadudość ciekawą wiadomością. Zaskakujące jest najbardziej to, że jakoś nie rozsyłałem informacji o tym wpisie. Nie odbił się on echem również jeśli chodzi o odwiedziny. Uważałem go jednak za udany. Zobaczcie sami pierwszą wiadomość związaną z tym zaskakującym progressem:

Daruję sobie późniejsze dyskusje, gdyż są one dosyć dziwne. Nie dowierzałem z początku, wiec ciągnąłem ile się dało. Później jeszcze Jarek zaoferował mi starter GaduAIR, za który jednak podziękowałem.

Odnośnie jednak samego doładowania, to zobaczyłem coś, co mnie osłupiło. Liczyłem na doładowanie maksymalnie za 20 polskich złotych. A tu zonk:

Dzięki Jarku! Teraz zostało mi jedynie rozpocząć testowanie usług premium ;) .

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop