Archiwa tagu: minecraft

Przyglądam się Minecraft 1.8…

Jak donoszą media” doszło do wycieku nowej wersji gry Minecraft – długo oczekiwanej wersji 1.8. Wprawdzie nie przekonują mnie informacje iż po prostu gra sobie sama wyciekła… Uważam iż jest to celowe zagranie ze strony notcha. Plik bowiem można pobrać ze stron Mohjang Team (o tym dalej).

Wersja ta jest długo oczekiwaną ze względu na kilka dość fundamentalnych zmian. Po pierwsze – wprowadzony został tryb przygody – wiecie, doświadczenie, głód i te sprawy. Po drugie kolejne udogodnienia i poprawki, a po trzecie: no kurde, jak można było nie czekać na 1.8?!

Z początku miałem opory by sprawdzić tę wersję, ale ostatecznie się skusiłem, no i pobrałem. Po krótkich testach jestem z jednej strony mile zaskoczony, z drugiej zaś zniesmaczony, ale może są to moje dość subiektywne odczucia i mają one podłoże zwane przyzwyczajeniem.


Moje modyfikacje Minecrafta – mody, programy, tekstury

Moje, lecz nie moje. Nie jestem bowiem autorem tychże modyfikacji. Ja z nich po prostu korzystam i jestem bardzo zadowolony z tego, że ktoś je stworzył i udostępnił, bowiem uproszczają życie. To kanciaste.

O Minecrafcie Minecraft – świat, który powstał z piksela już kilkakrotnie, tym razem jednak nie będę pisał o samej grze, a o modyfikacjach do niej. Modyfikacjach takich jak osobne programy, modyfikacje samego klienta, oraz tekstury do owej sandboksowej gry. Niektóre z nich potrafią znacząco uprościć rozgrywkę, a jest to istotne szczególnie wtedy, gdy już jesteśmy nieco znudzeni kopaniem, wydobywaniem, stawianiem (kloca) i tak w kółko.

Z początku przyjemność sprawiało mi granie na oryginalnym kliencie bez żadnych modyfikacji. Potem jednak odkryłem tekstury. Na zmienionych teksturach gram do dziś, z modyfikacji jednak korzystam stosunkowo niedługo, bowiem poczułem pewien przesyt tą grą, zaczęła mnie nudzić delikatnie powiedziawszy. W końcu ileż można robić jedno i to samo?


Aktualizacja Minecraft do 1.3

Dziś po wczorajszych wieczornych próbach aktualizacji Minecrafta do wersji 1.3 w końcu się udało. Ciężko powiedzieć, co było powodem wczorajszych problemów, ponieważ strona gry działała znakomicie, dało się zalogować bez problemu, ale korzystając z klienta gry – już nie. Było, minęło, wreszcie mam 1.3 i mogę spokojnie pograć.

Informacje dotyczące wprowadzonych zmian i dodatków możecie znaleźć na blogu Notcha, oraz np. tutaj. Ja pokrótce tylko o nich napiszę, gdyż jedna ze zmian bardzo mi się podoba, a druga nieco irytuje, ale prawdopodobnie jest to tylko i wyłącznie kwestia przyzwyczajenia. Trudno ocenić bo problemy z grą odkryłem dopiero po chwili kopania, tam bowiem nastała ciemność. Jednak po kolei.


Funkcjonowanie Xfire z Minecraftem

Minecraft, jak już Minecraft – świat, który powstał z piksela grą normalną nie jest. Nie tylko dlatego, że jest to niekończący się sandbox, ale również dlatego, że gra ta jest napisana w Javie. Nie funkcjonuje ona zatem jak zwykłe gry renderowane za pomocą Direct3D, czy OpenGL, ona – jest inna w każdym calu (a może pikselu?!).

Taki, a nie inny sposób funkcjonowania gry nie zezwalał do pewnego czasu na prawidłowe funkcjonowanie z programem Xfire. Program ten radził sobie z weryfikacją stanu gry, ale jedynie w wersji przeglądarkowej, no i korzystając do tego celu z osobnego addonu do przeglądarek: Xfire XO. Ja nie byłem tym rozwiązaniem usatysfakcjonowany, bo wolę grać korzystając z klienta gry (jakkolwiek by on nie działał, nie potrzebuję uruchamiać przeglądarki).

W zeszłym miesiącu pojawiały się wreszcie jakieś informacje od załogi Xfire ujawniające rąbek tajemnicy, że wzięli się do roboty i zaczną wspierać klienta gry. Spoko! Jednym działało, innym nie. 1 lutego 2011 pojawił się news z aktualizacją listy gier, na której znaleźć można było m.in. informację, że dodano, a właściwie naprawiono wsparcie klienta Minecfarta:

The latest games that have had fixes are:
Minecraft: Fixed client support

Źródło: Xfire Blog @ 1/31 Games Update


Minecraft – świat, który powstał z piksela

Stwierdzenie, że gry na Pegasusa miały/mają ładniejszą grafikę od tej, którą można znaleźć w Minecrafcie nie będzie zbytnio przesadnym. Popatrzcie sobie tylko na zrzuty ekranowe z tej gry – ona wygląda strasznie.

Zrzut mojego domu w grze

Piksele, wszędzie piksele widoczne. Ogromne kwadratowe narzędzia, kanciaste otoczenie – w to nie da się grać! – Tak myślałem. Niestety, albo i stety. Ta gra jest niesamowita po prostu. Z jednej strony jest to tak surowy świat, sprawiający wrażenie odpychającego, zapomnianego przez wiele lat, zakurzonego projektu. Z drugiej zaś strony, to właśnie wszystkie te rzeczy sprawiają, że Minecraft jest czymś świetnym.

Wcześniej spotkałem się ze zrzutami tej gry i ogólnych dyskusjach, czy to na IRCu, czy na Blipie. Jednakże ta gra mnie bardzo, ale to bardzo odpychała swym wyglądem i nie zainteresowałem się nią na tyle, by ją w ogóle uruchomić. W końcu: co może być fajnego w grze, która nie ma fabuły i wygląda, jakby była sprzed 20 lat? No właśnie. To jest bardzo dobre pytanie. Gra nie ma żadnej fabuły, a skoro jej nie ma, to nie ma ani początku, ani końca – teoretycznie. Czy to zatem można w ogóle nazwać grą?