Archiwa tagu: samsung

OnePlus One – pierwsze wrażenia

Wczoraj w moim domu zagościł OnePlus One. Znany również jako flagship killer. Telefon (smartfon), który parametrami ma bić na głowę wszystkie topowe urządzenia. Oficjalnie dostępny jedynie na zaproszenia… W końcu zawitał i u mnie.

Zajęło mu to tydzień. Zamówienie złożone zostało 26 września. Urządzenie zostało opłacone. Wysyłka do Niemiec również. Później oczekiwanie na dotarcie przesyłki do Mailboxde.com. Po dotarciu kolejne opłacenie i przekierowanie do… w końcu – Polski.


Android i CyanogenMod w jednym domku stali

I po smartfonach się macali :).

Tocząc długie boje z własną osobą, w końcu przełamałem pierwsze lody i wgrałem swój pierwszy custom rom na mojego SGS2. Głównie stało się to za sprawą Bartosza, który to przeszedł już boje z CyanogenMod i korzystał z niego na swoim urządzeniu. Mi to jednak trochę zajęło, ale liczy się efekt – od tygodnia jestem posiadaczem Androida 4.4.4 dzięki CyanogenMod.

Bez dłuższych wywodów i pytań, czy warto – warto! W telefon zostało tchnięte nowe życie. Wszystkie aplikacje odpalają się od kopa, czego nie mogłem powiedzieć wcześniej w przypadku TouchWiza Samsungowego i Androida 4.1.2. Są pewne problemy i niedociągnięcia, ale jestem w stanie przymknąć na nie oko, bo najzwyczajniej warto.

Nie podoba mi się launcher dostarczony przez CM. Korzystam nadal ze Smart Launchera 2.

Co do samej instalacji i późniejszych aktualizacji. Miałem pewien problem z instalacją za pomocą instalatora dostarczonego przez CM. Za pierwszym razem nie załapał. Po restarcie telefonu wszystko ruszyło od kopa. W chwili obecnej po pojawieniu się nowej nightly instaluję ją przez tzw. OTA.

Bartoszu – dziękuję za wpis, który niejako mnie nakierował i pomógł w instalacji oraz podjęciu decyzji.


Samsung Galaxy S2 i rozszerzona 2000mAh bateria

Jeśli jesteś posiadaczem Samsunga Galaxy S2 (jeszcze), to zastanów się poważnie nad zakupem powiększonej baterii (2000mAh). Ja takową zakupiłem i zastąpiłem nią oryginalną, dołączoną do zestawu baterię 1650mAh. Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że robi robotę.

Telefon stał się dzięki niej grubszy, przez co lepiej leży w dłoni. Niektórym może się to nie za bardzo podobać, ale dla mnie jest to strzał w dziesiątkę. Dodatkowo, co najważniejsze – trzyma zdecydowanie dłużej na baterii. Nie jest to 12 godzin, jak poprzednio, ale nawet 24 ciągłego użytkowania, pisania SMSów i nawet grania.

Oczywiście ładuje się też swoje, bo schodzi na to około 5 godzin z tego co zaobserwowałem.

Zresztą nie tylko ja byłem zadowolony z zakupu :)


Tydzień pod znakiem Androida

Android

Muszę przyznać, że obecny tydzień rozpoczął się bardzo dobrze jeśli chodzi o Androida. W poniedziałek wieczorem wydano aktualizację dla Samsunga Galaxy S2 do wersji 4.1.2 (w której znalazło się mnóstwo nowych rzeczy z Galaxy S3). A dziś – premiera SwiftKey 4.

SwiftKey 4 (link do Google Play) posiada funkcjonalność znaną z SwiftKey Flow, który jak to się okazało był wersją przejściową tejże klawiatury. Według mnie jest ona niezastąpiona i nie ma sobie równych. Pisanie z funkcją „Flow” jest niezwykle proste i szybkie. Program uczy się na podstawie naszych wysłanych wiadomości, przez co przewiduje wpisywany tekst z bardzo dużą dokładnością.

Dodatkowo dziś obowiązuje promocja na klawiaturę SwiftKey i nabyć ją możemy za 5 zł – serdecznie zachęcam do zakupu. Raczej nie pożałujecie (szczególnie dotychczasowi użytkownicy Swype).

O aktualizacji do Androida 4.1.2 nie będę się teraz rozpisywał, bo wnosi ona bardzo wiele zmian w stosunku do 4.0.4 i nie udało mi się jeszcze wszystkiego rozgryźć do końca. Niewykluczone, że coś napiszę na ten temat wkrótce :). Jedyne co muszę nadmienić to – aktualizacja z poziomu Samsung Kies odbyła się bezproblemowo. Nie miałem zrobionego backupu i nie straciłem żadnych danych. Całość trwała około godzinę (najdłużej pobieranie danych, instalacja to kwestia kilku/-nastu minut).


Pogodziłem się z Androidem

Android

Dobra, dobra… przekolorowane. Po prostu – miałem dystans do Androida. Nie ukrywam faktu, że:

  1. nie byłem przekonany do samego OSu,
  2. bałem się telefonu z dotykowym ekranem (porzucenie klasycznej słuchawki nie było łatwe),
  3. straszliwie irytowała mnie społeczność zielonego robocika.

Tymczasem po kilku miesiącach użytkowania jestem nadal zafascynowany możliwościami, jakie oferuje „słuchawka”. Z początku myślałem, że po pewnym czasie od zakupu, po prostu zacznie mnie to urządzenie denerwować i… nudzić. Na szczęście myliłem się. Jestem (wciąż) bardzo zadowolonym użytkownikiem Samsunga GT-I9100.