Zapamiętać: NetworkManager jest złe!

O swoich drobnych, czy też większych perypetiach z Linuxem pisałem już na łamach kilku wpisów: Ubuntu & Kubuntu 9.04, Kubuntu 9.04 zaskoczyło mnie… pozytywnie!, (kolejny) mini-maraton Linuksowy, każdorazowo jednak po instalacji jakiejś dystrybucji ze środowiskiem Gnome miałem problem z nieznanymi „zamarznięciami” systemu. A w przypadku KDE problem z samym internetem. W obu tych przypadkach winny był NetworkManager – dlaczego, jakie objawy? O tym dalej.

W przypadku KDE internet przy użyciu NetworkMenagera internet po prostu nie działał i nie było innej siły, by go uruchomić, jak usunięcie pakietu i ręczna konfiguracja internetu. Najważenijsze, że przy takim rozwiązaniu wszystko zaczynało poprawnie działać.

W przypadku dystrybucji opartych na Gnome problem był nieco inny, gdyż po prostu internet działał, ale coś powodowało zamarznięcia systemu, których nie mogłem zlokalizować, a co gorsza nie dało się nic zrobić – jedyne co działało, to kombinacja SysRq i twardy restart systemu. To była generalnie zasadnicza różnica pomiędzy funkcjonowaniem tego pakietu w poszczególnych środowiskach. Nie przyszło mi do głowy, że te „zamarznięcia” systemu w Gnomie spowodowane były właśnie tym menagerem. Dziś po instalacji Ubuntu pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było usunięcie pakietu NetworkManagera. Efekt? Wszystko działa, jak powinno.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Komputer, Linux i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Zapamiętać: NetworkManager jest złe!

  1. stefanbatory pisze:

    polecam, starego, a dobrego wpa_supplicant :)

  2. Grucha pisze:

    Zamiast płakać polecam cnetworkmanagera lub czekać na KDE 4.3

  3. marecki pisze:

    A u mnie na 3 notebookach lenovo nigdy nie było z NM problemów.
    Nawet nie pamiętam, żeby się zawiesił.
    Co więcej, obecnie mam Ubuntu LTSa i dodałem do niego NM 0.7 żebym nie musiał
    cudować z IPluszem. Śmiga jak przecinak.

  4. raven18 pisze:

    Miałem dość ‚podobne’ problemy z NM, a na tyle podobne że zawsze coś nie działało jak trzeba – najczęściej sam internet. Siedziałem nad tym 3 dni i skończyło się to wszystko porzuceniem Ubuntu i przejściem na Debiana.

  5. yondo pisze:

    ponieważ używam laptopa, a z siecią łączę się najczęściej bezprzewodowo, dlatego też zmieniłem NM na Wicd Manager (http://wicd.net). Ładny interfejs, bezproblemowa konfiguracja połączenia i (dla mnie akurat najważniejsze) bezproblemowe połączenie do sieci wymagającej certyfikatu jako uwierzytelnienia. Pamiętam, że miałem z tym problem na NM, kiedy przerzuciłem się na Ubuntu (8.04). W wicd ustawiłem konfiguracje w pliku na zasadzie a = b. W obecnej wersji można dołączyć certyfikat tak samo prosto jak wpisać hasło. Nie wiem, jak to wygląda w obecnej wersji w NM, ale ja jestem zauroczony wicd :D

  6. Adaszek pisze:

    nauczyć się konfigurować /etc/network/interfaces oraz /etc/resolv.conf (banały) i dodatkowe network managery siedzące w pamięci nie potrzebne

  7. inzaghi89 pisze:

    @stefanbatory: nawet nie słyszałem o tym jeszcze :) .

    @grucha: ja póki co na gnomie siedzę. KDE… hym ładne, cukierkowe, wsio cud miód i w ogóle, ale jednak jest tam coś takiego, co mnie odpycha.

    @raven18: ta, ciągle coś się wyłącza. Na Debianie masz pewnie manualnie skonfigurowany internet?

    @yondo: ale ten wincd jest dla wi-fi?

    @Adaszek: yup, NM wywalone i konfiguracja ręczna – zapamiętanie tylko kilku linijek.

  8. raven18 pisze:

    Na Debianie masz pewnie manualnie skonfigurowany internet?

    Tak; na Ubuntu 9.04 taka sama konfiguracja (poprzez ppp) z NM nie działa oczywiście.

  9. yondo pisze:

    @inzaghi89 nie tylko (sieć przewodowa, jak i bezprzewodowa). Pod tym względem zastępuje w zupełności NM . Tutaj masz features z oficjalnej strony:

    # Compatible with standard *nix networking commands (iwconfig, ifconfig, etc)
    # Once configured, will connect even if the X display does not start
    # Support for wired networks, as well as named profiles to save multiple wired configurations.
    # Supports configuring static IP addresses and DHCP on a per network basis
    # Store different static IPs, gateways, subnet masks, DNS server addresses per network
    # Automatically connect at boot – no user intervention required, even for encrypted networks
    # Keeps network keys in root accesible only (600) files (unencrypted, however)
    # Encryption (template based)

    1. WPA 1/2
    2. WEP
    3. LEAP
    4. TTLS
    5. EAP
    6. PEAP

    # Automatically connects at resume from suspend
    # Displays information about the network
    # Ability to run scripts before/after connecting/disconnecting

  10. inzaghi89 pisze:

    @raven18: no to widzisz, dokładnie tak, jak ja :) .

    @yondo: no to faktycznie, robi to, co NM :) . Przyda się komuś na pewno, mnie… nie ma potrzeby, mam static ip. Aczkolwiek, gdybym korzystał z internetu przez bluetooth… ciekawe, działa to?

  11. yondo pisze:

    @inzaghi89: niestety, tak dobrze to nie ma :P do bluetootha używam Blueman (tylko dla GTK). z tego co wiem, to właśnie ten program można zintegrować z NM do połączenia z internetem. W opcjach dla sieci wygląda na rozbudowany, ale nigdy nie korzystałem z bluetootha w ten sposób, więc na tym skończę mój wywód ;) sam program (Blueman) bardzo rozszerza możliwości połączenia komputera z urządzeniami bluetooth (przeglądanie plików na urządzeniu jest tak banalne – po prostu mamy zamountowany katalog i dalej już wiadomo co trzeba robić ;) ). Nie wiem, czy standardowy program do blutka uległ zmianom w 9.04, ale znowu pozostaję przy swoich przyzwyczajeniach :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*