SwiftKey vs Swype

SwiftKey vs Swype

Użytkownikom Androida temat doboru odpowiedniej  klawiatury na pewno nie jest obcy. Z jednej strony chciałoby się kłaść nacisk na wygodę (o ile można mówić o wygodzie „pisania” na dotykowym ekranie), a z drugiej na dokładność. Tak, by pisanie było możliwie jak najmniej problematyczne.

Nie chcę rozwodzić się na temat każdej klawiatury, gdyż sam od początku korzystałem ze Swype, później przerzuciłem się na SwiftKey (podczas testów do SwiftKey Flow – obecnie funkcjonalność „Flow” znajduje się w nowej wersji tejże klawiatury). I to na tych dwóch klawiaturach się skupię.

Na wstępie zaznaczam iż wybór klawiatury zależny jest od upodobań użytkownika i od jego (nazwijmy to) stopnia zaawansowania oraz potrzeb. Ja z każdą z tych klawiatur do czynienia miałem przez kilka miesięcy i wyrobiły mi się pewne przyzwyczajenia – pomimo obiektywnego podejścia do „testu” wpis ten może taki nie być.

SwiftKey

Na pierwszy odstrzał wezmę się za SwiftKey.

Klawiaturę nabyłem pewien czas temu na promocji i od tamtego czasu nieustannie korzystałem z jej dobrodziejstw. Na największy plus zasługuje tzw. funkcja Flow, dzięki której pisanie jest niezwykle płynne. Jednym pociągnięciem palca można napisać całe zdanie. Program korzysta z predykcji na podstawie nauki naszego stylu pisania.

Słownik programu uczy się na podstawie naszych SMSów, postów na Twitterze, Facebooku, czy też GMaila. W efekcie otrzymujemy klawiaturę, która (może nie dosłownie) przewiduje to, co chcemy napisać i upraszcza tę czynność. Ma to miejsce zarówno w przypadku korzystania z Flow, jak i zwykłego „maziania” znanego ze Swype, czyli wyraz, po wyrazie oraz przy pisaniu jak na zwykłej klawiaturze QWERTY – stukanie literki, po literce.

Na pewno wielką zaletą klawiatury jest możliwość korzystania z kilku słowników równocześnie (nie sprawdzałem, ale z tego co kojarzę jest możliwość korzystania z 3 słowników). Unikniemy w ten sposób problematycznego przełączania miedzy słownikami, albo literowania wyrazów by napisać „Hello”.

Klawiatura gromadzi dane na temat naszego pisania tworząc tzw. mapę cieplną (najczęściej „wciskane” klawisze), dystansu przebytego palcem, skuteczność słownika, liczba poprawionych wyrazów, itd., itd. Nie jest to niezbędne, ale czasem z ciekawości fajnie tam zajrzeć :).

Krótka ocena

Plusy

  • Stosunkowo niewielka cena (około 6 zł obecnie);
  • Znakomita predykcja;
  • Możliwość pisania całych zdań bez odrywania palca;
  • Opcja split screen dla klawiatury poziomej;
  • Uczenie się na podstawie naszych SMSów, twitów, wpisów na fb;
  • System statystyk;
  • Szybkość i dokładność pisania!

Minusy

  • Potrafi się czasem długo zastanawiać;
  • Miewa problemy z dokładnością i zdarzą się czasem śmieszne błędy;
  • W normalnym rozmiarze jest duża, w małym za mała, a do tego nie jest zbyt piękna;
  • Uciążliwa edycja błędnych wyrazów.

A na koniec dwa zrzuty prezentujące wygląd klawiatury z testowym tekstem, który miał brzmieć: Test klawiatury na potrzeby wpisu na bloga. Wygląda na to że jest całkiem dobrze, tylko kilka błędów ;-)

SwiftKey

SwiftKey

 

Swype

Świetny konkurent SwiftKeya, od niedawna w Google Play, dostępny za grosze – około 3 zł. Korzystałem z tej klawiatury od samego początku (odkąd mam telefon), jeszcze w wersji beta. Zaraz po opublikowaniu wersji stabilnej w sklepie Google postanowiłem ją zakupić i dać kolejną szansę. Niestety, ale mam mieszane uczucia co do niej.

Nie mogę jednak wiele złego na nią powiedzieć. Znakomicie spełnia się podczas dokładnego pisania. O wiele lepiej radzi sobie z rozpoznawaniem tekstu i dopasowywaniem go do tego, co w rzeczywistości mieliśmy na myśli. Nie pisze „nuty”, zamiast „nie”.

Wprost cudowne są skróty/gesty klawiszowe – Swype + a, c, v, x, które odpowiadają pecetowym ctrl + a, c, v, x. Zakochałem się w nich. Opcja ukrywania klawiatury również przypadła mi do gustu. No i wygląd…

Programiści ze Swype świetnie rozwiązali problem podpowiedzi wyrazów ze słownika. Mamy tutaj do dyspozycji pasek, który przewijać możemy w prawo i lewo by móc obejrzeć propozycje/podpowiedzi wyrazów, które „chcieliśmy” napisać. Oceniając w dalszym ciągu funkcje słownika – dodawanie, edycja i usuwanie zdefiniowanych przez nas słów jest tutaj o wiele lepiej rozwiązana.

Program podobnie jak konkurent uczy się na podstawie postów z Twittera, Facebooka oraz GMailaNiestety, ale w tym przypadku odniosłem wrażenie, że robi to całkowicie bezmyślnie. I pomimo predykcji, nie potrafi z tego korzystać.

Krótka ocena

Plusy

  • Cena (około 3 zł);
  • Dokładnie rozpoznawanie wyrazów, które piszemy;
  • Cudowne skróty/gesty klawiszowe;
  • Jest ładna.

Minusy

  • Jeśli piszecie z polskimi znakami, to do szewskiej pasji doprowadza ich pisanie. Klawiatura strasznie długo myśli nim pokaże listę wszystkich znaków z ogonkami. Utrudnia to pisanie;
  • Niezbyt mądry system predykcji;
  • Pisze się dużo wolniej.

Podobnie jak wcześniej screeny prezentujące wgląd i tekst: Test klawiatury na potrzeby wpisu na bloga. Wygląda na to że jest całkiem dobrze. Póki co nie było widać błędów, do teraz… ;-)

Swype

Swype

Moja krótka rada

Jeśli piszecie szybko i dużo to kupcie SwiftKey. Jeśli natomiast wolicie pisać wolniej, a dokładniej – wybierzcie Swype. W moim przypadku najlepiej sprawdza się to pierwsze. A cudownie byłoby, gdyby do SK dołączone zostały gesty oraz możliwość edycji słownika i wyrazów od konkurenta ;) .

Nadal mam mały dylemat, którą klawiaturę wybrać. Z jednej strony cenię sobie szybkość SK, z drugiej jednak definiowanie słów i poprawa błędów w S jest o wiele przyjemniejsza i szybsza. Do tego jej wygląd. Po przełączeniu na SK zaczęła mnie denerwować korekta, w S denerwuje mnie pisanie wyrazu, po wyrazie. Podejrzewam jednak, że zostanę na Swype przez dłuższy czas aktualnie.1

Aplikacje możecie nabyć w Google Play oraz je przetestować przez pewien okres czasu. Wszystkie informacje znajdują się na stronach produktów.

SwiftKey

Swype

PS. Ciekawi mnie jeszcze opinia Mateusza Nowaka ze Spidersweb.pl odnośnie klawiatur :). A jak wasze odczucia, z której klawiatury korzystacie, albo jaką inną polecicie?


  1. Powróciłem do SK, S nie sprawdzał się wystarczająco i o wiele szybciej pisze się na SK. []
Ten wpis został opublikowany w kategorii Android, Rozmyślenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „SwiftKey vs Swype

  1. SpeX pisze:

    Ja korzystam z MutliLing, bo pozostałe na S są za ciężki jak na mój telefon. Niestety Swype po instalacji waży min. 15mb.

    • inzaghi89 pisze:

      MultiLing z tego co widzę daje możliwość ustawienia nawet klawiatury z T9 (zwykła numeryczna, jak na klasycznych telefonach). Potrafią trochu zająć, to prawda. Szczególnie SwiftKey w moim odczuciu jest zasobożerny.

  2. pakos pisze:

    Ano swift czasem przycina, chociaz pewnie z czasem sie poprawi ;)

    • inzaghi89 pisze:

      Byłoby dobrze. Choć na chwilę obecną to od dość dawna nie było żadnej aktualizacji appki. Mam nadzieję, że coś robią z nią. No i żeby wygląd w stylu Holo ze Swype był. O wiele ładniej prezentuje się Swype, no i mniej miejsca na ekranie zajmuje, co jest na plus też.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*