Powstrzymaj zabijanie psów

Akcja, kampania, petycja… jakkolwiek by tego nie nazwać, sprawa dotyczy tego samego – zaprzestaniu znęcania się i zabijania psów w Korei Południowej. Specjalnie stworzona strona, która została zatytułowana „Powstrzymaj Zabijanie Psów” została specjalnie przygotowana w wielu językach, tak by odbiła się echem nie tylko dla Amerykańskich/Angielskich obywateli, ale m.in. i Polskich.

Podpisać się możesz na stronie http://www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/, na której to znajdziesz również więcej informacji na temat w/w akcji.

Po co ta akcja

Akcja ma na celu uzbieranie (bagatela!) 1 milion podpisów. Wówczas petycja zostaje skierowana do rządu Korei Południowej przez organizację zajmującą się prawami zwierząt w celu eliminacji tego dzieła okrucieństwa.

Ale to kultura

Ktoś może nadmienić, że zabijanie/konsumowanie psiego mięsa w owym rejonie jest kwestią kultury, swego rodzaju tradycji – owszem, zapewne i jest. A kanibalizm, to nie jest kultura? Również jest swego rodzaju kulturą, tradycją. Ludzie potrzebują jeść, by przetrwać, dlaczego więc krzywo patrzy się na kanibali, a na ludzi jedzących psy… nie?! Nie piszę tego na podłożu religijnym, jak dla mnie pies przekazuje o wiele większe wartości od niektórych ludzi. Przywiązuje się, okazuje to przywiązanie, wnosi wiele radości do domu, jest oddany, przyjdzie pocieszyć, aż w końcu dochodzi się do wniosku, że przecież są psy, które pomagają niewidomym, osobom niepełnosprawnym, jak i te, które są wyszkolone do specyficznych prac i nie oczekują za to kompletnie nic. Warto zabijać? Nie!

My jadamy krowy, świnie, kury i inne mięso pochodzenia zwierzęcego, dlaczego więc protestować o jedzenie psów w Korei?! No cóż, trudno jest odpowiedzieć na tego typu pytanie. Może najprościej – pies nie jest trzodą chlewną, jak np. świnie. Jest to zwierze żyjące z nami w zgodzie i przyjaźni od wielu lat, niosące swą pomoc całkowicie bezinteresownie.

Podpisać, nie podpisać…

Jeśli zastanawiasz się, czy podpisać. Odpowiem, że tak. Nawet jeśli akcja nie odniesie efektu, warto wiedzieć, że na świecie są przeciwnicy tego typu konsumpcji, którzy potrafią się zjednoczyć w danym celu i wesprzeć tego typu akcje.

Moje zdanie na ten temat

Wprawdzie akcja ta może nie odnieść zamierzanego efektu, w końcu jest to kultura, tradycja… warto jednak żyć z przeświadczeniem, że spróbowało się wyeliminować akt tortur na psach. Nie jestem w stanie sobie nawet wyobrazić straganów wypełnionych psami, martwymi. Widok krowy, kury nie robi na mnie wrażenia, ale psa… o nie. Nawet nie jestem w stanie zjeść mięsa królika jeśli wiem, co to jest…

O akcji bym nie wiedział do tej pory, dowiedziałem się o niej od koleżanki, która wysłała mi e-mail z informacją na temat akcji:

Hello ,

Your friend Barbara Xx just supported the online petition to stop dog torture and dog meat consumption in South Korea and thinks you should sign it as well.

Over 2,000,000 dogs in South Korea get strangled, electrocuted, beaten or burned to death. By the time you read through this e-mail, 5 dogs have been brutally murdered for their meat.

South Korea has Animal Protection Laws but they are not enforced in the country. We need to get at least 1,000,000 signatures to stop dog torture and ban the dog meat industry in South Korea. The signatures will be presented to the local government by Korea Animal Rights Advocates.

Go to www.uniteddogs.com/stopkillingdogs, watch the eye-opening video and sign the petition.

Thank you for your help,

United Dogs and Cats team

Oczywiście – podpisałem się pod akcją.

Podpisz się więc

Adres akcji: http://www.uniteddogs.com/stopkillingdogs/

Nic nie tracisz, nic nie płacisz, a psy mogą zyskać życie.

Na koniec

Nie zabijaj! Ratuj.

Oczywiście wsparłem:

Dziękujemy! Poparłeś przestrzeganie Praw Ochrony Zwierząt i głosowałeś za zakazaniem „psiego” przemysłu w Korei Południowej. Z twoją pomocą jesteśmy o jeden krok bliżej do polepszenia życia psów w Korei Południowej Przekaż link do tej petycji przyjaciołom i rodzinie. Ta petycja wraz z wszystkimi podpisami zostanie przedstawiona władzom Korei Południowej w Seulu w kooperacji w Koreańskimi Obrońcami Praw Zwierząt jak tylko zostanie pod nią zebrany 1 milion podpisów. Odwiedź sekcję „Wiadomości z kampanii” aby być na czasie z tym co aktualnie dzieje się w kampanii „Powstrzymaj Zabijanie Psów”. Wesprzyj tą sprawę na Twitter przez dodanie tej zakładki: #stopkillingdogs

Możesz pomóc nam zmienić życie milionów psów. Międzynarodowe wsparcie przeciwko torturowaniu psów i spożywaniu psiego mięsa jest jedyną drogą aby wymusić na rządzie Korei Południowej realne przestrzeganie praw zwierząt i zakazanie „psiego” przemysłu w każdej formie. Ta petycja zostanie przedstawiona przedstawicielom Koreańskiej administracji państwowej w Seulu przez Koreańskich Obrońców Praw Zwierząt kiedy zostanie zebranych co najmniej 1 milion podpisów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Internet, Rozmyślenia, Z życia i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Powstrzymaj zabijanie psów

  1. karolp1993 pisze:

    Ja też podpisałem, bardzo mi się to nie podoba ;)

  2. kirrgis pisze:

    a ja nie podpisałem… i nie podpisze… malo kto walczy o prawa drobiu czy wieprzowiny a wszyscy zajadaja schabowe i piersi z kurczaka. w korei schabowe robi sie z psa i na tym polega różnica. u nich mięso szczeka a u nas chrząka i pieje :)

    • inzaghi89 pisze:

      No tak, ale dla jednych świadomość o tym, że u nich wieprzowina/wołowina/psinina szczeka jest bardziej odrażające, a dla drugich jest, bo jest.

      Rozumiem ten problem, ale jakoś ani nie podoba mi się to, a jeśli mogę coś zrobić, to podpiszę by zaprzestali jeść szczekające mięso.

  3. jacek pisze:

    nie podpisalem i nie podpisze. faktycznie, zabijanie/konsumowanie psiego mięsa w owym rejonie jest kwestią kultury, swego rodzaju tradycji. Rolnik nie zabijal krowy na mieso, bo krowa miala pracowac w polu. to samo tyczylo sie konia. kura, ges? ptaki znosza jajka, dostarczaja pierze. Pies? no tak, wierny sluga, ale gdy sie ma do wyboru smierc z glodu albo zabicie psa, rolnik dlugo sie nie zastanawial. nie wiem dokladnie jak zabijane sa psy w Korei. tyle razy juz slyszalem w TV czy radiu o krowach i koniach katowanych w ubojniach, o tym, ze zabija sie je w sposob „niehumanitarny”. nie chce pisac jako kolejna osoba, ze dziwne, ze ludzi nie oburza zabijanie krow, koni i drobiu na mieso. Kwestia PRZYZWYCZAJENIA. Mam jakies takie dziwne wrazenie, ze ludziom sie wydaje, ze wlasciciele restauracji gonia po ulicy z nozem za bezdomnymi psami zeby je zlapac i wprowadzic do menu. Szary Kowalski nie ma pojecia o tym, ze sa specjalne hodowle psow, przeznaczonych na uboj. Doslownie smiac mi sie chcialo, jak wielce oburzona Brigite Bardotte przyjechala do Korei ze swoim malym pieskiem na rekach i glosno mowila o tym, ze jest przeciwna zabijaniu w Korei psow. Ona tez jest wlasnie jednym z tych powyzszych Kowalskich. Koreanczycy jedza w restauracji psa a potem wracaja do domu, gdzie czeka na nich ich wlasny pies, jamnik, husky, kundelek, czy inny. Oni nie mysla o tym problemie w tych samych kategoriach co my. ludzie Zachodu. coz, temat rzeka. chyba wystarczy.

  4. inzaghi89 pisze:

    W sumie przedstawiłeś to w bardzo normalny i zrozumiały sposób. No masz rację, zgadzam się z tym. Jednak jestem miłośnikiem psów, fakt faktem, że masz rację, ale jako tako cieszę się, że dopisałem się, a możliwe, że mój głos w czymś pomoże ;) .

    Są hodowle, to jest jednak pewne, bo innego sposobu by nie było. Latanie z nożem – fajnie to zobrazowałeś ;) .

  5. Nela pisze:

    Obojętnie czy to krowa , gęś, indyk czy pies nie mam nic przeciwko spożywaniu zwierząt ale niech ludzie robią to szybko i bezbolesnie a nie katować zwierzętaTO SA ZYWE STWORZENIA TEZ CZUJA I ROZUMIA TAK JAK LUDZIE

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*