„Moje” Operowe rozszerzenia

Bacząc na fakt, iż na chwilę obecną zaprzyjaźniłem się z Operą to wypadało ją przygotować jako tako do codziennego użytku. Pomijając konfigurację samej przeglądarki, czy wbudowanego klienta poczty e-mail; należało nieco rozbudować funkcjonalność przeglądarki, by stała się ona jeszcze bardziej użyteczna – dla mnie.

Rozpoczęło się więc przeszukiwanie bazy (czy też może zbioru) rozszerzeń do Opery w celu znalezienia tych najbardziej usability (użytecznych). Na dziś dzień pomijając dodanie pluginu do obsługi filmów z serwisu Iplex, korzystam z 5 rozszerzeń. Co to za rozszerzenia?

Nº1 of usability – Opera AdBlock

Opera AdBlock

Wprawdzie Opera  posiada wbudowany moduł blokowania zawartości, który sprawuje się całkiem nieźle, to jednak nie jest on w stanie zastąpić AdBlocka. Największą bowiem wadą wbudowanego modułu jest fakt iż trzeba ręcznie aktualizować reguły (plik urlfilter.ini).

Dodatkowi Oper AdBlock wciąż brakuje kilku funkcjonalności znanych z AdBlock Plus1, ale pełni on znakomicie swoją rolę i blokuje niechciane reklamy. Wg mnie to jedyny godny odpowiednik AdBlocka na Operę, a jest ich kilka.

Jeśli będziecie korzystać z tego rozszerzenia, uważajcie na listy Fanboy. Wczoraj przez tą listę nie mogłem wejść na kilka-naście stron, bo ktoś źle reguły utworzył.
Opera AdBlock - Pobierz rozszerzenie Opera AdBlock

Google Reader Notifier

Z tego rozszerzenia korzystam tylko i wyłącznie dlatego, że na lisku przyzwyczaiłem się do informowania mnie o tym, że mam do przeczytania informacje na RSS. Nie robi on nic nadzwyczajnego. Generalnie poza informowaniem poprzez ikonkę na pasku, o ilości nieprzeczytanych wiadomości nie robi nic2. Bez niego jednak byłoby kiepsko, bo pamiętam, że potrafiłem na tygodnie zapomnieć o czytniku, a potem po prostu mi się nie chciało nic czytać i leciało „Oznacz jako przeczytane”.

Google Reader Notifier - Pobierz Google Reader Notifier

Include CSS – ostatni ze względu na użyteczność

Include CSS

Powiecie pewnie „po co, przecież Opera ma user.css” – ma, ale do niczego on się nie nadaje. Cóż z tego, skoro zdefiniowanie jednego, wspólnego3 user.css nie mogę zdefiniować różnych wyglądów dla różnych stron. Dajmy na to, że chcę wyłączyć obrazek w tle strony x.com. Klops… jeśli dodam:

body {
background-image: none !important;
}

To nagle na wszystkich odwiedzanych przeze mnie stronach zniknie obrazek z tła – hate this!4

Na szczęście jednak. Rozszerzenie Include CSS dodaje oczekiwaną przeze mnie funkcjonalność, a nawet więcej. Mogę na żywo sprawdzać jaka klasa/element został użyty i widzę na żywo zmiany na stronie. Dzięki niemu mogę zmienić na danej stronie to, co mi się nie podoba, ew. ukrywać czy w niektórych przypadkach pokazywać ukryte elementy (wierzcie bądź nie, ale niektórzy ukrywają za pomocą CSS elementy, zamiast je inaczej zabezpieczyć).

Rozszerzenie to daje nam nawet możliwość wyłączenia poszczególnych styli, które ładują się wraz ze stroną. Cud, miód i prażone orzeszki :) .

Include CSS - Pobierz Include CSS

WOT – aka. Web Of Trust

Nie wiem, czy muszę komuś mówić, co to rozszerzenie robi. Uważam, że jest to wystarczająco oczywiste. Na szczęście jest również na Operę i dostarcza identyczną funkcjonalność, co na innych przeglądarkach.

Lubię sobie oceniać strony na które wchodzę i mieć świadomość, że mój głos ma znaczenie 8) .

WOT / Web Of Trust - Pobierz WOT / Web Of Trust

Image Preview Popup

Image Preview Popup

Na to rozszerzenie trafiłem zupełnie przypadkiem. Przeczytałem, co robi i zaciekawiło mnie to. Postanowiłem sprawdzić, no i do teraz z niego korzystam.

Co potrafi to rozszerzenie? Po najechaniu na obrazek/odnośnik do obrazka wyświetla jego powiększoną wersję5. Jest to nie tyle użyteczne, co uzupełnia braki Opery w przypadku Google Images6.

Image Preview Popup - Pobierz Image Preview Popup

Znasz inne, godne uwagi?

Jeśli znasz inne godne uwagi rozszerzenia, podziel się informacją o nich. Chętnie przyglądnę się i potestuję. A może przydadzą się mnie i odwiedzającym? ;)

P.S. Coś czuję że muszę się wziąć za przebudowanie kategorii na blogu. Ale mam nadzieję, że to dopiero po szykowanej migracji.


  1. Najbardziej brakuje mi informacji na temat blokowanej zawartości na stronie, oraz wyłączenia rozszerzenia tylko na jakiejś stronie. Autor wprawdzie rozwiązał to w taki sposób, że można wyłączyć blokowanie zawartości w Opera / Preferencje dla witryny / Włącz blokowanie zawartości, ale mnie to nie satysfakcjonuje. []
  2. Dobra, robi jedną, bardzo użyteczną rzecz – można kliknąć w tą ikonkę i przenosi nas od razu do Google Readera. []
  3. Mając na myśli fakt iż korzystam z jednego pliku user.css, bez zmiany w preferencjach dla witryn css dla każdej strony. []
  4. Znów nawiążę do Firefoksa, który posiada coś takiego, jak @-moz-document. []
  5. Działa w przypadku zwykłych obrazków .jpg, .png… jak i w serwisach społecznościowych, jak np. Facebook, Google Image. Funkcjonalność w zasadzie zależy od konfiguracji filtrów. []
  6. Opera nie potrafi wyświetlać podglądów obrazków po najechaniu na nie, co umieją inne przeglądarki… []
Ten wpis został opublikowany w kategorii Informacje, Internet, Programy i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „„Moje” Operowe rozszerzenia

  1. indigo pisze:

    lastpass
    ghostery

  2. L pisze:

    Jak dla mnie najlepszym adblockiem jest noads http://my.opera.com/DitherSky/blog/mod-noads-advanced a zamiast preview popup dobrą alternatywą jest imagus http://my.opera.com/Deathamns/blog/opera-extension-imagus
    z innych to np macosx font rendering ,youtube downloader

  3. Daggerka pisze:

    Tak się zastanawiam po co ci na stronie ankieta dotycząca przeglądarek? Przecież prawie każda metoda zbierania statystyk o odwiedzających sprawdza między innymi przeglądarkę, system i rozdzielczość ekranu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*