Archiwa tagu: putty

Logowanie do SSH za pomocą klucza – generowanie kluczy w PuTTY

Dotychczas sam logowałem się do swojego serwera poprzez SSH z wykorzystaniem zwykłego hasła. Parę dni temu w związku z jednym zleceniem zainteresowałem się kluczami SSH, dzięki którym można również uzyskać dostęp do SSH. Zaleta jest taka, że nie musimy każdorazowo wpisywać hasła. Właściwie… w przypadku kluczy niezabezpieczonych hasłem (tzw. passphrase) nie musimy w ogóle podawać hasła. Wystarczy wskazać ścieżkę do klucza w programie, za pomocą którego łączymy się do naszego serwera (PuTTY, WinSCP, Filezilla, Total Commander…).

Dla własnego bezpieczeństwa odradzam „zabiegi” tworzenia kluczy bez passphrase. W razie niepowołanego dostępu do naszego dysku i kradzieży pliku z kluczem jesteśmy delikatnie powiedziawszy w czarnej dziurze. Warto więc podać hasło i zaszyfrować klucz. Dzięki odpowiednim programom możliwe jest jednorazowe podanie hasła, co znacząco upraszcza pracę. Ale o tym w dalszej części wpisu.

Zaletą SSH jest fakt, że możemy zdefiniować sposób dostępu do naszego serwera za pośrednictwem hasła, klucza,  czy też za pomocą protokołu Kerberos (który jest mi na chwilę obecną obcy). Możemy również dla użytkownika root zabronić dostępu za pośrednictwem hasła. Dzięki czemu będzie możliwe zalogowanie się na to konto jedynie za pomocą klucza, lub protokołu Kerberos. Dziś jednak skupimy się tylko i wyłącznie na kluczach i ich generowaniu za pomocą PuTTY .


Nano bez tajemnic, cz. 3: Syntax

Tak, jak przewidziałem jest to ostatni wpis z serii Nano bez tajemnic. Poprzednie zgodnie z tym, co zaplanowałem przedstawiały kolejno: podstawowe zasady użytkowania programu (Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty), oraz ustawienia (Nano bez tajemnic, cz. 2: Ustawienia). W ostatnim wpisie z tej serii pokażę Wam, jak kolorować składnię poszczególnych plików – a właściwie to… nie pokażę, tylko napiszę, jak zrobić by Nano ożywił kolory szarości i umilił pracę :roll: .

Sprawa samego kolorowania składni ma się o wiele lepiej niż w przypadku poprzednich wpisów (a przynajmniej dla mnie ;) ), gdyż jedyne, co jest nam potrzebne, to specjalnie przygotowane pliki .nanorc, która są odpowiedzialne za kolorowanie składni. Pliki te zaś załączę na końcu samego wpisu.


Nano bez tajemnic, cz. 2: Ustawienia

W poprzednim wpisie Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty wspomniałem iż powstaną trzy części tej serii. Oto i przedstawiam Wam drugi odcinek :o .

Co odnajdziecie w dalszej części wpisu? Otóż znajdziecie tam informacje dotyczące konfiguracji Nano, jak np. zawijanie wierszy, gładkie przewijanie, automatyczny zapis, itd. . Wszystko, co opiszę odbywa się jedynie poprzez edycję pliku .nanorc, który to znajduje się w katalogu /home/ (~/).

Czy te ustawienia są przydatne? Owszem, są. Głównie dla lepszej pracy z programem.


Nano bez tajemnic, cz. 1: Kodowanie i skróty

Sam miałem niegdyś problemy z obsługą Shella, jak i Nano. Postanowiłem więc podzielić się zdobytą wiedzą, a zarazem zapisać wszystko, co wiem z nadzieją, że kiedyś może mi się to jeszcze przydać – bądź komuś innemu :roll: .

Dlaczego Nano, a nie na przykład VIM? Przyzwyczajenie? Lenistwo… cokolwiek byście nie wybrali, będzie dobrze. Po prostu lubię ten edytor, VIM jest, jak dla mnie zbyt rozbudowany, ja potrzebuję jedynie programu do edycji, podglądu i tyle, a nie kombajnu – a może po prostu ten program mnie przerasta :evil: .

Jest to pierwszy wpis z serii. Zamierzam wypuścić trzy wpisy. 1 – kodowanie + klawiszologia, 2 – ustawienia, 3 – kolorowanie składni Syntax.


Shell, tak się cieszyłem

Tak się cieszyłem z faktu, iż firma hostingowa, na której stoi moja strona udostępnia jako uslugę „gratisową” konta shell, aż tu taki kruczek.

Wczoraj chcąc zapoznać się z możliwościami konta po prostu testowałem go. Od razu narodził się problem, ponieważ na koncie nie było kodowania UTF-8 (było ISO-8859-2, które mnie nie satysfakcjonowało). Przy pomocy PiotrLegnica udało mi się ustawić kodowanie UTF-8. Skoro to już miałem za sobą, postanowiłem po testować zainstalowane aplikacje (EKG, EKG2, IRSSI); wszystko pięknie ładnie, działało. Dziś rano próbuję uruchomić serwer w celu edycji paru plików. Uruchamiam, więc PuTTY, a on się wyłącza… cóż tu zrobić? Z pomocą przyszedł jeden z użytkowników Blipa. Efektem działań było:puttyNapisałem do administracji z zapytaniem, co się stało. W odpowiedzi otrzymałem informacje, że konto shell zostało zablokowane, ponieważ proces EKG „pożerał” 99% zasobów. No cóż, na chwilę obecną czekam wciąż na jakąś reakcję od supportu i odblokowanie usługi.

Dostałem odpowiedź od administratora konta shell:

Wisial proces ekg ktory gdzies sie laczyl wysylajac pakiety
obciazenie procesora ciagle 90%
prosze nie dawac nikomu dostepu do shella
prosze zmienic haslo ,jeszcze raz taka sytuacja sie powtorzy nie odblokujemy go.

Wciąż jednak nie wiem, jak tego dokonałem :/ .