Archiwa tagu: noobzone

Wyłączenie zasilania USB w Win7 po bezpiecznym usunięciu sprzętu

Długo irytował mnie fakt, że Windows 7 nie wyłącza zasilania portu USB po bezpiecznym usunięciu sprzętu. Potrafił to Windows XP, więc dlaczego nie siódemka?! Niby nie jest to problem, a samo wprowadzenie tego rozwiązania musiało zostać przemyślane i jakieś uzasadnienie istnieje na to, dlaczego port wciąż zasila urządzenie.

Dla mnie jednak było to całkowicie bezużyteczne, bo po to „usuwam” urządzenie, by je odpiąć od komputera. Tak więc odłączenie zasilania po wcześniejszym wysunięciu jest dla mnie jak najbardziej uzasadnione i tego właśnie oczekuję od systemu.

Na szczęście szybko można się z tym uporać, a samo rozwiązanie widnieje na stronie Microsoftu.

  1. Uruchamiamy CMD (Start > Uruchom / <meta>+R);
  2. regedit;
  3. Przechodzimy do: HKEY_LOCAL_MACHINE\SYSTEM\CurrentControlSet\Services\usbhub;
  4. Tworzymy nowy klucz o nazwie HubG (u mnie on już był) – i przechodzimy do niego;
  5. Następnie tworzymy wartość DWORD (32-bitowa), jako wartość wpisujemy DisableOnSoftRemove;
  6. Edytujemy klucz i w polu Dane wartości podajemy 1.

To tyle. Reset komputera i od teraz po bezpiecznym usunięciu sprzętu odłączane jest zasilanie portu.


httpd-itk – zastępca suPHP

Od samego początku na serwerze korzystałem z suPHP, by skrypty wykonywały się z uprawnieniami danego użytkownika. Dla przykładu WordPress bez zastosowania odpowiednich rozwiązań, takich jak: suPHP, fcgi, suexec nie poradzi sobie z zapisywaniem plików na przestrzeni dyskowej. Pojawi się błąd zapisu.

Ja ze względu na prostotę instalacji (wtedy) wybrałem suPHP. Dziś przypadkowo natknąłem się na mpm-itk i zainteresowałem się nieco tematem. Generalnie jakoś nie miałem większej potrzeby zmieniania czegokolwiek. Jedynie ze względu na skrypt Tiny Tiny RSS poszukiwałem innego rozwiązania – skrypt ten nie działa z włączonym suPHP.


OwnCloud – nasza „własna chmurka”

Nim zacznę cokolwiek pisać, pasuje naświetlić nieco temat chmurek. Czym jest chmura? Najprościej można by wyjaśnić iż jest to technologia synchronizacji danych między urządzeniami – wprawdzie reguła całkowicie wyssana z palca, na poczekaniu, ale obrazuje sposób funkcjonowania chmur – aka. Cloud computing. Już raz na łamach tego bloga poruszałem temat kilku darmowych chmur we wpisie Migracja z Dropboksa na Windows Live Mesh. Aktualnie rozpocząłem swoją przygodę z darmowym programem Open source o nazwie OwnCloud.

Jak sama nazwa wskazuje OwnCloud jest (dosłownie) Własną Chmurą. Dzięki tej aplikacji mamy możliwość synchronizacji danych, katalogów, udostępniania ich innym, oraz edycji z poziomu przeglądarki na naszym własnym serwerze. Zadziała to zarówno na serwerach dedykowanych, VPSach, czy też zwykłych hostingach. Jedyną barierą jaka zostanie nam postawiona to:

  1. Limit transferu danych;
  2. Ograniczenia przestrzeni.

Samą przygodę z OwnCloud zawdzięczam pewnej osobie z Twittera, która promowała ten program na swoim blogu. Sam jednak miałem kilka (jak to się później okazało) banalnych problemów z instalacją/konfiguracją OwnCloud na swoim serwerze VPS, ale o tym dalej.


Logowanie do SSH za pomocą klucza – generowanie kluczy w PuTTY

Dotychczas sam logowałem się do swojego serwera poprzez SSH z wykorzystaniem zwykłego hasła. Parę dni temu w związku z jednym zleceniem zainteresowałem się kluczami SSH, dzięki którym można również uzyskać dostęp do SSH. Zaleta jest taka, że nie musimy każdorazowo wpisywać hasła. Właściwie… w przypadku kluczy niezabezpieczonych hasłem (tzw. passphrase) nie musimy w ogóle podawać hasła. Wystarczy wskazać ścieżkę do klucza w programie, za pomocą którego łączymy się do naszego serwera (PuTTY, WinSCP, Filezilla, Total Commander…).

Dla własnego bezpieczeństwa odradzam „zabiegi” tworzenia kluczy bez passphrase. W razie niepowołanego dostępu do naszego dysku i kradzieży pliku z kluczem jesteśmy delikatnie powiedziawszy w czarnej dziurze. Warto więc podać hasło i zaszyfrować klucz. Dzięki odpowiednim programom możliwe jest jednorazowe podanie hasła, co znacząco upraszcza pracę. Ale o tym w dalszej części wpisu.

Zaletą SSH jest fakt, że możemy zdefiniować sposób dostępu do naszego serwera za pośrednictwem hasła, klucza,  czy też za pomocą protokołu Kerberos (który jest mi na chwilę obecną obcy). Możemy również dla użytkownika root zabronić dostępu za pośrednictwem hasła. Dzięki czemu będzie możliwe zalogowanie się na to konto jedynie za pomocą klucza, lub protokołu Kerberos. Dziś jednak skupimy się tylko i wyłącznie na kluczach i ich generowaniu za pomocą PuTTY .


Migracja na VPS i problemy z nią związane

Na samym końcu wpisu Migracja z hostingu na VPS poinformowałem iż w kolejnym, bądź kolejnych wpisach postaram się opisać problemy wynikłe z migracji na własny hosting. A konkretnie rzecz ujmując: na VPS. Ciężko było mi właściwie nazwać to, z czym miałem problem, bo w niektórych przypadkach są to tak podstawowe problemy, że każdy powinien się z nimi uporać. Mimo wszystko jakoś trzeba to zrobić.

By uprościć życie sobie i innym, postanowiłem stworzyć ten (bądź te) wpis/y. Całość opisuję na przykładzie systemu CentOS 5.x wersja 32 bitowa. Nie gwarantuję zatem iż na innych systemach rozwiązanie problemów i uruchomienie VPSa będzie takie samo.