Archiwa tagu: gadu-gadu

Gadu-Gadu jednak zaskakuje…

Kilka dni temu zabrałem się za testowanie nowego projektu od Gadu-GaduGG.pl (czytaj: GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl). Do czego zmierzam. Wszystko obraca się w ogół ostatnich zdań owego testu:

Na zakończenie chciałbym od razu uprzedzić pytania od niektórych.

  1. Nie, nie jest to wpis sponsorowany;
  2. Nie zapłacili mi za ten wpis, a szkoda;
  3. Napisałem to, bo chciałem.

Co jest w tym dziwnego? Ano odzew ze strony Gadu-Gadu, którego to się nie spodziewałem. Odezwał się do mnie Jarek Rybus – rzecznik Gadu-Gadudość ciekawą wiadomością. Zaskakujące jest najbardziej to, że jakoś nie rozsyłałem informacji o tym wpisie. Nie odbił się on echem również jeśli chodzi o odwiedziny. Uważałem go jednak za udany. Zobaczcie sami pierwszą wiadomość związaną z tym zaskakującym progressem:

Daruję sobie późniejsze dyskusje, gdyż są one dosyć dziwne. Nie dowierzałem z początku, wiec ciągnąłem ile się dało. Później jeszcze Jarek zaoferował mi starter GaduAIR, za który jednak podziękowałem.

Odnośnie jednak samego doładowania, to zobaczyłem coś, co mnie osłupiło. Liczyłem na doładowanie maksymalnie za 20 polskich złotych. A tu zonk:

Dzięki Jarku! Teraz zostało mi jedynie rozpocząć testowanie usług premium ;).


GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl

Wczoraj oficjalnie wystartował nowy polski serwis społecznościowy i zapewne nikogo nie dziwi, że autorem/właścicielem tegoż serwisu jest Gadu-Gadu. Autorzy bacznie przyglądali się rozwojowi podobnych serwisów i rzec można: „uczyli się na ich błędach„. O nowym dziecku spółki można poczytać na Webfanie. Dzięki właśnie tej stronie (czy, jak kto woli – Pawłowi Lipcowi, aka. fanatykowi) dowiedziałem się, że w ogóle coś takiego ma powstać/powstaje. Ku wielkiemu zdziwieniu, dwa dni temu – czyli w dzień opublikowania tej informacji przez fanatyka; nie dowierzałem, że na następny dzień ma to coś ruszyć. Jednak to była prawda. Wczoraj, oficjalnie uruchomiono serwis dla publiki. Pamiętajmy jednak, że pomimo upublicznienia serwis wciąż jest w fazie beta.

Miałem niezwykle mieszane uczucia co do tego projektu. Z jednej strony patrząc na niezbyt duże i niewyraźne zrzuty ekranów można było dostrzec coś… coś Buzzowo-Fejsbukowego (połączenie Buzza z Facebookiem), z drugiej zaś strony patrząc na to z perspektywy innych serwisów nie widziałem większej przyszłości dla tego projektu. Nie jestem zwolennikiem Gadu-Gadu, jak i większości ich projektów. Jednak nie chciałem tym razem pozwolić górować mej antypatii do projektów tejże spółki. Postanowiłem poczekać, obadać sprawę i dopiero zacząć się wypowiadać.

W chwili pisania tego wpisu nie mogę stwierdzić, że przewertowałem cały serwis od góry do dołu. Na pewno są jeszcze opcje, których nie widziałem, a mogą być przydatne. O dziwo, moja antypatia w tym przypadku nie ma odzwierciedlenia. Wszystko wydaje się być jak najbardziej okej.


Największa polska przeglądarkowa gra on-line od Gadu-Gadu?!

Spokojnie, nagłówek jest bardzo, ale to bardzo przesadzony. Polski dystrybutor (bo takim mianem można by określić funkcję Gadu-Gadu) gry zapewnia w swym oficjalnym wpisie, że jest to „największa polska gra on-line w polskiej sieci” (czytaj: Ruszyła największa polska gra on-line w polskiej sieci). Nie wiem, kto w tej firmie odpowiedzialny jest za badanie rynku i formułowanie tego typu stwierdzeń.

Na pierwszy rzut oka i dla ludzi kompletnie nie będących w temacie – zgoda, jest to coś nowego. Zgodnie ze statystykami z komunikatora korzysta 10 milionów użytkowników, a każdy z nich jest automatycznie potencjalnym graczem. Na starcie daje to już silną pozycję gry. Nie chcę wchodzić jakoś szczególnie w sfery techniczne pod tytułem – jak to jest zrobione, bo się nie znam na tym. Prawda jest taka, że gra ta nie jest jakoś bardzo przełomowa. Nie wnosi nic szczególnego, czego nie mają zagraniczne tytuły mówiące po Polsku.


Dlaczego sieć Gadu-Gadu NIE jest idealna?

Wszędzie można przeczytać o narzekaniach użytkowników sieci Gadu-Gadu (aka. GG), jak i komunikatora. Ja już nie raz pisałem o swoich spostrzeżeniach, czy narzekaniach – głównie dlatego, że chciałem skłonić potencjalnych użytkowników do zmiany komunikatora, na taki, który obsługiwałby Jabbera/XMPP (oczywiście bez skutku). Jednakże w tym wpisie chciałbym się skupić głównie na samych negatywach użytkowania komunikatora i sieci, a nie chcąc oficjalnie przekabacać ludzi na stronę innych protokołów.


Nowykomunikator? Póki co mówię nie.

Jedni wiedzą, inni nie o tym, że administruję również serwisem komunikatory.pl, wiąże się również z tym fakt iż dowiaduję się o niektórych rzeczach nieco wcześniej od innych. W tym wypadku chodzi o nowy komunikator internetowy, który niby ma iść w ślady Gadu-Gadu; jak podają twórcy:

Naszym celem jest zajęcie pozycji popularnego komunikatora GG w wersji 7.7 Classic, a więc zostanie liderem.

Kicz, czy też nie? Ich strona internetowa mnie odstrasza, osobiście więc zdecydowałem, że nie będę nic pisał o tym komunikatorze na łamach w/w serwisu. Widziałem już wpisy o komunikatorze na łamach kilku serwisów, ale po co pisać o czymś, co nie jest pewne, a po drugie ma konkurować/dorównywać czemuś, co jest bezkonkurencyjne (nie, nie lubię GG i nie jestem jego fanem).

Co przemawia za nie?

  1. Ich witryna internetowa, która wygląda, jakby została zrobiona przez kompletnego amatora.
  2. Wygląd (planowany ofc.) komunikatora, który jest zerżnięty ze starego Gadu-Gadu.
  3. Chwytliwa domena (Nowykomunikator.pl), która może mieć za zadanie jedynie wspierać jakąś kampanię propagandową, bądź też wzmacniającą pozycję GG.
  4. Usługi, które już istnieją w Gadu-Gadu.
  5. Wspomniałem już o amatorskiej stronie?

Nasuwa się niejednoznaczne podsumowanie; nie wiadomo do końca, czy inicjatywa stworzenia czegoś takiego okaże się „kiczem„, czy też prawdą – pewne jest jedynie to, że okaże się wszystko po pewnym czasie, aż się sytuacja rozwinie i nagłośni.

A może… „fanboyekonnekta wzięli sprawę we własne ręce i zaczęli od głośnej reaktywacji komunikatora? :D Oczywiście to żarcik taki ;) .