Archiwa tagu: facebook

Zaproszenia do Google+ – mam i ja!

Google+

Jako, że na chwilę obecną nie jestem wielkim fanem tego serwisu, portalu społecznościowego, czy jakkolwiek inaczej można by Google+ nazwać, to nie zamierzam się rozwodzić na jego temat. Szczerze powiedziawszy nie miałem nawet zamiaru pisać ani słowa na temat tego serwisu, na łamach mojego słit blogaska. Nie dlatego, że to gniot, ale głównie dlatego, że jakoś nie przyciągnął mojej uwagi (w przeciwieństwie choćby do Google Wave).

Dla mnie na chwilę obecną serwis ten nie jest niczym innym, jak przyjemniejszym w użytku Facebookiem. Do tego posiada uwielbiane przez wiele osób kręgi. Mam jednak cichą nadzieję iż dziecko wujka Google pobije popularnością twarzoksiążkę.

Jeśli jednak chodzi o zaproszenia. Może je dostać 150 osób (bowiem tyle mam w chwili pisania tego wpisu zaproszeń). Wystarczy kliknąć w odnośnik: O ten, tutaj. A następnie zalogujesz się na swoje konto Google. Have a fun! :)

Będzie niezmiernie miło jeśli podzielisz się w komentarzach faktem wykorzystania zaproszenia.


Konfiguracja Facebooka w WTW

Edycja z dnia 2014-03-19: W najnowszych wersjach WTW konfiguracja FB opiera się o autoryzację. Nie trzeba kombinować już pod górkę, jak w tym opisie. Jeśli jednak chcesz – baw się.

Sposób konfiguracji konta (czatu) Facebooka w WTW został już opisany na forum komunikatora. Sęk w tym, że jest to nieciągnąca się dyskusja związana z pytaniami, jak go skonfigurować. Domyślna konfiguracja opiera się jedynie na konfiguracji konta XMPP, by możliwa była komunikacja z innymi użytkownikami, ale brakuje tam opisu, jak uniknąć wyświetlania monitu:

Błąd protokołu

Rozwiązanie tymczasem jest bardzo proste. Opiszę tutaj krok po kroku, jak skonfigurować czat Facebooka, by wyeliminować ten błąd.


Fenomen Facebooka

Czy kiedykolwiek zdarzyło się Wam zastanawiać nad fenomenem Facebooka? Czym w ogóle dla Was ten serwis jest?! Miejscem spotkań i rozmów ze znajomymi? Jedyną opcją, dzięki której możecie utrzymać kontakt ze znajomymi zza granicy? Jakikolwiek by to nie był powód to Ty przyczyniasz się do fenomenu, jakim jest Facebook.

Co prawda nie oglądałem filmu Social Network, nie jestem zagorzałym fanem tego serwisu, ale nie ulega wątpliwości, że uważam go za fenomen w swej dziedzinie. Z początku myślałem, że Nasza-Klasa zastąpi w Polsce ten serwis. Jednak nie doszło do tego – na szczęście. Dla mnie Facebook na samym początku – nim jeszcze rozpoczął się pewnego rodzaju „bum” na niego, gdy serwis ten stał się obiektem westchnień nastolatek, a samo słowo Facebook, słowem kultu był to dla mnie serwis, którego omijałem szerokim łukiem. Facebook? Księga facjat? Kolejny serwis, który będzie działał niczym fotka.pl. Nie – to z pewnością nie dla mnie. Z czasem jednak popularność tego serwisu sprawiła iż ponownie nim się zainteresowałem. Pozytywne, czy negatywne wrażenia? Zapewne pozytywne.


GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl

Wczoraj oficjalnie wystartował nowy polski serwis społecznościowy i zapewne nikogo nie dziwi, że autorem/właścicielem tegoż serwisu jest Gadu-Gadu. Autorzy bacznie przyglądali się rozwojowi podobnych serwisów i rzec można: „uczyli się na ich błędach„. O nowym dziecku spółki można poczytać na Webfanie. Dzięki właśnie tej stronie (czy, jak kto woli – Pawłowi Lipcowi, aka. fanatykowi) dowiedziałem się, że w ogóle coś takiego ma powstać/powstaje. Ku wielkiemu zdziwieniu, dwa dni temu – czyli w dzień opublikowania tej informacji przez fanatyka; nie dowierzałem, że na następny dzień ma to coś ruszyć. Jednak to była prawda. Wczoraj, oficjalnie uruchomiono serwis dla publiki. Pamiętajmy jednak, że pomimo upublicznienia serwis wciąż jest w fazie beta.

Miałem niezwykle mieszane uczucia co do tego projektu. Z jednej strony patrząc na niezbyt duże i niewyraźne zrzuty ekranów można było dostrzec coś… coś Buzzowo-Fejsbukowego (połączenie Buzza z Facebookiem), z drugiej zaś strony patrząc na to z perspektywy innych serwisów nie widziałem większej przyszłości dla tego projektu. Nie jestem zwolennikiem Gadu-Gadu, jak i większości ich projektów. Jednak nie chciałem tym razem pozwolić górować mej antypatii do projektów tejże spółki. Postanowiłem poczekać, obadać sprawę i dopiero zacząć się wypowiadać.

W chwili pisania tego wpisu nie mogę stwierdzić, że przewertowałem cały serwis od góry do dołu. Na pewno są jeszcze opcje, których nie widziałem, a mogą być przydatne. O dziwo, moja antypatia w tym przypadku nie ma odzwierciedlenia. Wszystko wydaje się być jak najbardziej okej.


Zaszczyt mnie kopnął – czyli o NKTalk

ntalk-ikonaNiezbadane są wyroki Boskie – tak było w przypadku NK.pl. Nie zgłaszałem się do testów ich nowego komunikatora, ba… nawet nie rozważałem, by w nich uczestniczyć. Tymczasem NK.pl mnie zaskoczyło pozytywnie negatywnie. Trudno jest sprecyzować uczucie, jakim wypełniła się dusza ma w chwili ujrzenia tajemniczego komunikatu w momencie wejścia na ten portal społecznościowy.

Nie było to zaproszenie, nie były to jakieś durne spamy/spimy rozsyłane przez użyszkodników śledzia. Co zatem przywitało mnie i tak nad wyraz mnie zaskoczyło? Ano… zaproszenie do uczestniczenia w beta testach nowego gadżetu na NK.pl. Mowa oczywiście o tym słynnym komunikatorze, na którym nikt od czasów powstania samej inicjatywy nie pozostawił suchego kabla (to się wyolbrzymienie nazywa).