Archiwa tagu: facebook

Odpoczynek do social media

Z dniem 09.08.2017 – wylogowałem się z social media. Pożegnałem się z FB, poprzez dezaktywowanie konta (bo pewnie będę potrzebował je kiedyś przywrócić), usunięcie aplikacji FB oraz Twittera z telefonu. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, z tego spokoju psychicznego, które towarzyszy w/w krokom. Nie przeglądam już papki publikowanej przez ludzi, umysł stał się czystszy, a przede wszystkim – nagle jest więcej czasu, w teorii. W praktyce po usunięciu aplikacji łapię się na tym samym, co Mateusz Nowak we wpisie o wylogowaniu się z social media.


Za czasów Gadu-Gadu, życie było łatwiejsze

Pamiętacie czasy, w których jedynym, słusznym komunikatorem było Gadu-Gadu? Ja pamiętam je doskonale. Życie było wtedy o wiele łatwiejsze i prostsze. Oczywiście nie mówię o życiu ulicznym, pracy, tzw. real life. Mowa tylko i wyłącznie o second life, zza ekranu (wówczas) monitora. Wracało się do domu, włączało blaszaka (chyba nikt nie marzył jeszcze o tym, by mieć laptopa, czy smartfon – czy wiedzieliście 16 lat temu, co to jest?) i nasz ukochany, rodzimy komunikator – Gadu-Gadu.

Irytujący dźwięk przychodzącej wiadomości, powiadomienia o dostępności kilkuset znajomych z naszego otoczenia, czy z innej części kraju, nakładające się na siebie. Pierwsza zmuła blaszaka, by to wszystko ogarnąć. Jakie to było piękne!

Lecz to już minęło, ten klimat, ten luz

Skończyły się jednak te piękne czasy dla GG. Wszystko minęło, nie trafili w target, FB przejął wszystko w naszym kraju. W zasadzie to nie tylko FB. Przykre jest to, że taki piękny, rodzimy twór po prostu upadł. Ludzie już nie korzystają z tej sieci, a korzystają… no właśnie, tu jest pies pogrzebany. Życie za czasów Gadu-Gadu było łatwiejsze.

Gdzie nie spojrzeć, tam komunikatory, niekompatybilne ze sobą sieci, powielające się grupy dyskusyjne, zerowa unifikacja. Jest wszystko, ale tak na prawdę nie ma niczego.

Teraz, by skontaktować się z Janem Kowalskim, muszę mieć WhatsApp; by napisać do Anny Nowak, muszę mieć Telegram; by zapytać Janka, o to czy idzie grać na boisko, muszę mieć Messengera; a z pytaniem o wyjście na piwo z Dawidem… i tak dalej, i tak dalej.

Też dopada was w pewnym momencie ból głowy, jak pomyślicie o możliwościach kontaktowania się? Ja powoli mam tego dość, starzeję się. Oczekuję, że ludzie będą korzystali z jednego protokołu, jednego komunikatora, bym mógł skontaktować się z nimi wszystkimi w jednym miejscu, a nie za pośrednictwem tysiąca programów. Panują takie czasy, że każdy chce mieć swój wkład w rynek, swoją grupę zwolenników – to nie jest złe, tak działają prawa rynku. Ale czy nie dałoby się stworzyć jednego, zunifikowanego systemu?!


IM+ Pro – multikomunikator (prawie) idealny

im+logo

Kilka lat wstecz, jedynym godnym uwagi (dla mnie) multikomunikatorem na telefon był Palringo, który obsługiwał XMPP, GG i pewnie jeszcze inne sieci, ale dla mnie było to nieistotne. Niestety w 2012 roku usunęli wsparcie innych protokołów na rzecz ich własnego. W tym momencie program przestał dla mnie istnieć.

Próbowałem wielu komunikatorów na telefon (czy to Symbian, czy też obecnie – Android). Jednakże żaden nie oferował dla mnie tego, co oczekiwałem od komunikatora, czyli:

  1. Niezawodność;
  2. Małe zjadanie zasobów – bateria, pamięć;
  3. Obsługa wielu sieci – Facebook, Hangouts (aka Google Talk), GG oraz XMPP.

Aż w końcu pojawił się on… IM+.


Chciałbym się pozbyć Facebooka

Od jakiegoś czasu już zastanawiałem się nad usunięciem konta na FB – no bo po co mi?! Możliwe, że wyrosłem z tego typu „rozrywki” i już mnie to nie bawi. Nie mam również tyle czasu, co dawniej na to by śledzić, co, kto, gdzie i po co.

Jedyna rzecz, która trzyma mnie przed usunięciem to ilość znajomych, z którymi utrzymuję kontakt głównie przez Facebooka. Oj jak ja bardzo bym chciał, żeby ludzie przenieśli się na Google+ z tego ustrojstwa. W końcu tyle osób ma smartfony i korzysta z kont Google’a, a jednak tak ciężko jest się z nimi skontaktować za pomocą Hangoutów.

Czy istnieje jakieś złote lekarstwo by przekonać ludzi, że FB jest be?


Darmowy Facebook w Play to fikcja

Od około miesiąca jestem użytkownikiem Play-a. Cóż mogę powiedzieć o tym operatorze po tym czasie? Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zasięg, o który sam się obawiałem jest znakomity. Jakość rozmów, którą to mnie niektórzy straszyli wcale nie jest taka zła – porównywalna z innymi operatorami, choć czasem lubi „sztucznie przyciąć” i słychać pogłos, jakby się z robotem rozmawiało. Ale poza tym – złego słowa powiedzieć nie mogę.