Archiwa tagu: facebook

Za czasów Gadu-Gadu, życie było łatwiejsze

Pamiętacie czasy, w których jedynym, słusznym komunikatorem było Gadu-Gadu? Ja pamiętam je doskonale. Życie było wtedy o wiele łatwiejsze i prostsze. Oczywiście nie mówię o życiu ulicznym, pracy, tzw. real life. Mowa tylko i wyłącznie o second life, zza ekranu (wówczas) monitora. Wracało się do domu, włączało blaszaka (chyba nikt nie marzył jeszcze o tym, by mieć laptopa, czy smartfon – czy wiedzieliście 16 lat temu, co to jest?) i nasz ukochany, rodzimy komunikator – Gadu-Gadu.

Irytujący dźwięk przychodzącej wiadomości, powiadomienia o dostępności kilkuset znajomych z naszego otoczenia, czy z innej części kraju, nakładające się na siebie. Pierwsza zmuła blaszaka, by to wszystko ogarnąć. Jakie to było piękne!

Lecz to już minęło, ten klimat, ten luz

Skończyły się jednak te piękne czasy dla GG. Wszystko minęło, nie trafili w target, FB przejął wszystko w naszym kraju. W zasadzie to nie tylko FB. Przykre jest to, że taki piękny, rodzimy twór po prostu upadł. Ludzie już nie korzystają z tej sieci, a korzystają… no właśnie, tu jest pies pogrzebany. Życie za czasów Gadu-Gadu było łatwiejsze.

Gdzie nie spojrzeć, tam komunikatory, niekompatybilne ze sobą sieci, powielające się grupy dyskusyjne, zerowa unifikacja. Jest wszystko, ale tak na prawdę nie ma niczego.

Teraz, by skontaktować się z Janem Kowalskim, muszę mieć WhatsApp; by napisać do Anny Nowak, muszę mieć Telegram; by zapytać Janka, o to czy idzie grać na boisko, muszę mieć Messengera; a z pytaniem o wyjście na piwo z Dawidem… i tak dalej, i tak dalej.

Też dopada was w pewnym momencie ból głowy, jak pomyślicie o możliwościach kontaktowania się? Ja powoli mam tego dość, starzeję się. Oczekuję, że ludzie będą korzystali z jednego protokołu, jednego komunikatora, bym mógł skontaktować się z nimi wszystkimi w jednym miejscu, a nie za pośrednictwem tysiąca programów. Panują takie czasy, że każdy chce mieć swój wkład w rynek, swoją grupę zwolenników – to nie jest złe, tak działają prawa rynku. Ale czy nie dałoby się stworzyć jednego, zunifikowanego systemu?!


IM+ Pro – multikomunikator (prawie) idealny

im+logo

Kilka lat wstecz, jedynym godnym uwagi (dla mnie) multikomunikatorem na telefon był Palringo, który obsługiwał XMPP, GG i pewnie jeszcze inne sieci, ale dla mnie było to nieistotne. Niestety w 2012 roku usunęli wsparcie innych protokołów na rzecz ich własnego. W tym momencie program przestał dla mnie istnieć.

Próbowałem wielu komunikatorów na telefon (czy to Symbian, czy też obecnie – Android). Jednakże żaden nie oferował dla mnie tego, co oczekiwałem od komunikatora, czyli:

  1. Niezawodność;
  2. Małe zjadanie zasobów – bateria, pamięć;
  3. Obsługa wielu sieci – Facebook, Hangouts (aka Google Talk), GG oraz XMPP.

Aż w końcu pojawił się on… IM+.


Chciałbym się pozbyć Facebooka

Od jakiegoś czasu już zastanawiałem się nad usunięciem konta na FB – no bo po co mi?! Możliwe, że wyrosłem z tego typu „rozrywki” i już mnie to nie bawi. Nie mam również tyle czasu, co dawniej na to by śledzić, co, kto, gdzie i po co.

Jedyna rzecz, która trzyma mnie przed usunięciem to ilość znajomych, z którymi utrzymuję kontakt głównie przez Facebooka. Oj jak ja bardzo bym chciał, żeby ludzie przenieśli się na Google+ z tego ustrojstwa. W końcu tyle osób ma smartfony i korzysta z kont Google’a, a jednak tak ciężko jest się z nimi skontaktować za pomocą Hangoutów.

Czy istnieje jakieś złote lekarstwo by przekonać ludzi, że FB jest be?


Twarzospam – kolejna fala spamu na Facebooku

Zaobserwowaliście w przeciągu ostatnich dni napływ spamu na Facebooku? Przypomniały mi się dzięki temu lata świetności Gadu-Gadu (Obecnie GG), na którym niemalże codziennie otrzymywałem durne łańcuszki typu:

  1. Wyślij to do osób z twojej listy kontaktów a pójdziesz do nieba;
  2. To jest łańcuszek szczęścia, prześlij go dalej a czeka cię niespodzianka;
  3. I TAAAAK DAAAALEJ I TAAAAAK DAAAAALEJ…

Ale osochodzi tym razem. O nic innego, jak po raz kolejny: ludzką naiwność i głupotę. Mowa o rozsyłaniu łańcuszka:

W odpowiedzi na nową politykę FB informuję, że wszystkie moje dane personalne, ilustracje, rysunki, artykuły, komiksy, obrazki, fotografie, filmy itd. są obiektami moich praw autorskich (zgodnie z Konwencją Berneńską).

W celu komercyjnego wykorzystania wszystkich wyżej wymienionych obiektów praw autorskich w każdym konkretnym przypadku wymagana jest moja pisemna zgoda!

FB jest teraz firmą publiczną. Dlatego też wszystkim użytkownikom tego portalu społecznościowego zaleca się umieszczenie na swoich stronach podobnych «powiadomień o prywatności», inaczej (jeżeli powiadomienie nie było opublikowane na stronie chociaż 1 raz), automatycznie pozwala się na dowolne wykorzystanie danych z waszej strony, waszych zdjęć i informacji, opublikowanych w wiadomościach na profilu waszej strony.

Każdy, kto czyta ten tekst może skopiować go na swój profil FB. Dzięki temu będzie chroniony ustawą o prawach autorskich.

Tym komunikatem informuję FB o tym, że rozpowszechnianie, kopiowanie, rozgłaszanie moich informacji osobistych lub każde inne działania w odniesieniu do mojego profilu w sieci społecznościowej są zabronione bez mojej zgody. Powyższe zakazy dotyczą także współpracowników, studentów, agentów lub każdego innego personelu w ten czy inny sposób nadzorowanego przez FB.


Darmowy Facebook w Play to fikcja

Od około miesiąca jestem użytkownikiem Play-a. Cóż mogę powiedzieć o tym operatorze po tym czasie? Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Zasięg, o który sam się obawiałem jest znakomity. Jakość rozmów, którą to mnie niektórzy straszyli wcale nie jest taka zła – porównywalna z innymi operatorami, choć czasem lubi „sztucznie przyciąć” i słychać pogłos, jakby się z robotem rozmawiało. Ale poza tym – złego słowa powiedzieć nie mogę.