Popularnym w sieci być

Wprawdzie miałem podzielić ten wpis na jakieś 3 bądź 4 części, a co z tego wyjdzie… pewnie ten pojedynczy wpis. Zastanawialiście się kiedyś nad tym, jak stać się popularnym w sieci? Sprawa wydawać by się mogła niezwykle prosta, ale taką nie jest. De facto można podzielić sławę na tę, którą mamy dzięki swojemu intelektowi, czy też głupocie, bądź po prostu dzięki szczęściu.

O czym będę prawił? O tym, jak pozyskać tę popularność. Fajnie byłoby, gdyby ktoś, kto ma jakiś pomysł podzielił się nim, a postaram się go dopisać ;) .

Twarz we flashu

Twarz we flashu – o co tu chodzi? Kojarzycie YouTube i inne pochodne serwisy? Na pewno… właśnie o to chodzi. Czyli swoistego rodzaju wideo blogi (aka. vlog). Tutaj można szczególnie rozdzielić ludzi inteligentnych, śmiesznych, uzdolnionych itd., oraz tych, o których wolałbym z tego miejsca nie wspominać (po prostu żałosnych i niezbyt mądrych).

Pokaż, co pod kopułą masz

Wprawdzie sam nie poszczycę się swoim kanałem z filmami autorstwa własnego, bo w zasadzie preferuję pisanie niż pokazywanie swej facjaty. Są natomiast ludzie, którym doskonale wychodzi przekazywanie pewnych wartości, bo:

  • mają coś do powiedzenia;
  • potrafią to przekazać;
  • urozmaicają przekazywane treści zdrową dawką humoru;
  • bądź po prostu – są śmieszni;

Jakie tutaj przykłady mogę Wam przedstawić? Na pewno polski damianero, który potrafi przekazać to, co ma na myśli i robi to w sposób (przynajmniej dla mnie) luźny, z odpowiednią dawką humoru, a do tego jest człowiekiem normalnym ;) (sorry damianero jeśli gdzieś się pomyliłem, bo w zasadzie Cię nie znam 8) ). Do tego wydaje się być człowiekiem ambitnym, a na pewno jest młody (jeah ’89 rlz!).

Filmów co prawda wiele nie posiada, ale wystarczy popatrzeć sobie np. na 20 rzeczy których nie należy mówić do kobiety, kolejne 20 rzeczy, czy też ostatnia wideo odpowiedź dla pewnej blogerki, która poruszyła kwestię vlogów; zresztą oglądnijcie sobie wideo, o którym mowa i sami stwierdzicie, że do samej popularności na YouTube wcale nie potrzeba mieć ogromnej liczby znajomych, wystarczy mieć coś pod kopułą i potrafić to przekazać. Ja generalnie chylę czoło ku stronie Ginny6789 i damianero.

Na łopatki powal mnie

Istnieją również humorystyczne vlogi. Wprawdzie nie powiem, że znam/widziałem jakiegoś polaka, który potrafi przekazać jakieś śmieszne wartości. Nie widziałem nigdy (poza wspomnianym wcześniej) nikogo, kto by mnie rozbawił filmami swojego autorstwa poza makemebad35, którego filmy mnie pokładają zawsze :) . Są wprawdzie nieco momentami irytujące, ale no… trzeba mieć jaja by pokazać się tak, a nie inaczej ludziom na całym świecie. Koleś to potrafi i do tego ma fajny humor.

Publika wyśmieje cie

Znacie Gracjana R.? Na pewno znacie. O nim teraz będę prawił, bo wg mnie jest doskonałym przykładem tego, czego nie powinno się zamieszczać w sieci. Generalnie nie wiem, czy w tamtych okolicach ludzie tak się pokazują, czy może coś nie „halo” pod kopułą. Wprawdzie ma odwagę i jaja, że pokazuje swą twórczość i za to w zasadzie ma plus u mnie, ale no na litość… tyle szumu wokół niego, jakby był faktycznie uzdolnionym artystom, a tymczasem zobaczcie sobie filmy jego autorstwa: gracjan64. Ja sam nie wiem, co o tym już myśleć, ale prawda jest taka, że ląduje u mnie na liście żalu i litości.

A Ty chodź sformatuj mi świat

Blogi, fora internetowe, prywatne stronki – dlaczego nie, przecież dzięki temu też można zyskać popularność. Ale skoro już pisać, to pasuje mieć o czym pisać i w miarę z sensem, nie? A poza tym platforma też jakaś by pasowała.

Platforma 1, poziom 3…

Szukamy odpowiedniej platformy, na której możemy się wylansować ostro od samego początku, albo… stawiamy sobie blog na własnym serwerze i mówimy o tym tylko znajomym, a z czasem sam się rozrośnie 8) . Do wyboru mamy wiele platform, mamy też wiele skryptów, a jaki wybrać najlepszy? Nie wiem/nie powiem (niepotrzebne skreślić). Pewne jest jedno, że jeśli szukasz nastolatkowego szału, to wybierz onet, jeśli natomiast jesteś Geekiem, bądź jesteś żądnym flame’ów Windowsowcem, to wybierz Joggera.

Weź ty się k*** stuknij!

O czy pisać? O życiu, o seksie, o komputerach, o… no o czym? Najlepiej o wszystkim i o niczym? A cholera sam nie wiem, piszę co mi pasuje, piszę dla siebie, a nie dla ludzi :evil: . Najbardziej popularne ostatnio są wpisy tematyki technicznej (IT), czy też innych technologii, mniej popularne stają się teraz blogi w formie internetowych pamiętników.

Tysiunc pińcset sto dziewińćset!

Pisałem o YouTube i popularnych tam autorach, a wśród blogerów również można znaleźć perełki – tak, tak! Zaskoczę Was! Są perełki pozytywne piszące z sensem, ale są też te czarne perły, które lepiej rozpierdolić i zakopać jak najgłębiej. Ach… :)

Tutaj natomiast mogę rozróżnić tych, co mnie interesują, a ich nie znam (no, dla przykładu taki WPNinja, który pisze z sensem i przydatne rzeczy), tych których znam i ich czytam (Stoow dla przykładu tutaj, czy też Livio, rootuser), znanych mi, ale raczej żal, ból i żenua (tutaj to Custom tylko trafia, którego szanowałem, ale poziomem niektórych swych wpisów raczej utwierdził mnie w fakcie, że nie jest personą na poziomie), jak i całkowite dno, którego nie czytam w ogóle ;) .

Popularność…

Wcale nie oznacza, że osoba pisząca, nagrywająca swe dzieła jest kimś na poziomie – jak mogliście wywnioskować, wystarczy „wbić” się na pewien poziom, których jest kilka i po prostu pisać pod publikę, żyjąc w przeświadczeniu, że to co robimy jest dobre i się podoba. Jest również opcja druga – pisanie dla siebie, co się chce, a nie dla kogo i kto co chce. Jest masa blogerów, których czyta się z zapartym tchem, a wcale nie oznacza to, że są popularni. Więc? Wybór pozostaje po prostu dla każdego – albo popularność i średnia publika, albo mniejsza popularność i ludzie na poziomie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Internet, Rozmyślenia i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*