Polak – człowiek oszukany na produktach

Nieraz słyszałem od ludzi, że np. polskie proszki są gorsze od niemieckich, papierosy też, słodycze również… czasem z niedowierzaniem na to patrzyłem i słuchałem. Ale myślę – coś w tym musi być, skoro tak wiele osób to potwierdza. Nieświadomie porównałem kilka produktów, które są dostępne zarówno w Niemczech, jak i Polsce od tego samego producenta. I co? To nie mit, to najprawdziwsza z prawd. Robią nas w bambuko. A przy okazji zarabiają na tym, bo często ten sam produkt z Niemiec kosztuje mniej.

Proszek

Porównywaliśmy z rodzicami różne proszki: Vizir, Bryza, Persil. W każdym przypadku te zagraniczne lepiej pachniały i były lepiej wypłukiwane. Ta sama dawka, koncentrat niby ten sam również.

Kawa

Od dawien dawna kupujemy kawę ziarnistą. Są to kawy typu Lavazza, Woseba i inne mniej lub bardziej znane. Niemieckie są zdecydowanie mocniej palone i mają lepszy aromat.

Nutella

Szala goryczy przelała się w momencie, gdy porównałem (nieświadomie w tym przypadku) dwa produkty – Polskie i Niemieckie. Miałem duży słój Nutelli z Niemiec, która się kończyła. Zakupiłem w jednym z polskich marketów mały słoik „naszej” Nutelli. Nie myślałem wówczas o porównaniu ich.

Smarowałem sobie kromkę chleba i skończyła się duża Nutella. Otworzyłem małą i obok posmarowałem dalszą część kanapki. Moje zdziwienie było dość duże. Bowiem już kolorystycznie było widać różnicę. Niemiecka była ciemniejsza, bardziej, hm… czekoladowa w kolorze?! Polska – blada.

Spróbujmy zatem prosto ze słoja niewielką ilość:

  • Polska – słodka niemiłosiernie, z wyczuwalnym specyficznym smakiem Nutelli, którego nie uświadczy się w innych „masłach czekoladowych”;
  • Niemiecka – intensywny smak czekolady i orzechów. Nieporównywalnie mniej słodka od polskiej.

Nadmienię że sprawdzałem kilkakrotnie w smaku obydwie z dłuższymi i krótszymi przerwami.

Widocznie tak musi być

Widocznie nawet tak duże koncerny jak Ferrero lubi nas oszukiwać. Ciekawi mnie tylko, czy jest to normalne, czy po prostu ze względu na niższe zarobki traktuje się nas gorzej oszczędzając na półproduktach i składnikach pakując tańsze odpowiedniki, albo oszczędzając na ich ilości.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Rozmyślenia i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*