Archiwum kategorii: Android

Google funduje nam kolejny komunikator, Supersonic

Google, krótki czas po informacji o rozdzieleniu Hangouts na dwa komunikatory, postanowiło zaprezentować nam (i tu uwaga, werble), kolejny komunikator. Czujecie się zaskoczeni? Ja nie. Za jakiś czas, Google powinno wpisać w swój logotyp „Yet another Instant Messaging Company„. Niebawem będą mieć tyle komunikatorów, ile dobra prostytutka adoratorów.

No dobra, dobra. Co tym razem. Otóż, i tu kolejne zdziwienie – dostaniemy zwykły komunikator. Tak. Dostaniemy od firmy komunikator, który pozwoli nam na pisanie ze znajomymi. Jest tylko jedna zmienna w tej całej gonitwie: komunikator pozwoli nam przekształcać głos na tekst.

Czy ja już tego gdzieś nie widziałem? Widziałem, oczywiście że tak. To samo możemy zrobić jeśli skorzystamy z pisania głosem. Dokładnie to samo. Po co więc nam kolejny twór przeznaczony na straty… Google, zrób porządek ze swoimi łopatkami, grabkami, uporządkuj piaskownicę i zrób coś od A, do Z, jak na Alphabet przystało.

Więcej na temat superśmiesznego komunikatora od Google znaleźć można w sklepie. Tak, jest to już dostępne, ale nie dla PL.

P.S. Gdyby kiedykolwiek miało powstać intro dla Google, związane z ich produktami/komunikatorami. To idealne byłoby połączenie intra z dwóch bajek.

 


Klawiatura na Androida. Czy jest w czym wybierać?

Wydawać by się mogło, że wybór klawiatury na urządzenie nie jest wcale trudny. Ba, w końcu mamy preinstalowane aplikacje od producentów, więc po co szukać i kombinować. Nie jest to jednak wcale takie hop, siup. Każda aplikacja ma swoje plusy i minusy. Smutne jest to, że do tej pory nie ma ideału, który pozwoliłby całkowicie bezproblemowo pisać na naszym urządzeniu w ojczystym języku.

Z tych bardziej popularnych klawiatur mamy:

  1. SwiftKey
  2. GBoard
  3. Swype

Na liście pojawić się też może AI Type, Minuum, Chrooma, no i dawniej… Fleksy. RIP Fleksy.


Nie każdy komunikator może być Allo

Kilka tygodni temu światło dzienne ujrzał komunikator Duo od Google. Dziś, spod „rąk” tej samej firmy, wypuszczony został komunikator Allo. Wyczekiwałem jego premiery. Byłem bardzo ciekaw tego, co zaoferuje i co nowego będzie w stanie zaprezentować i wprowadzić. Z jednej strony bardzo sceptycznie spoglądałem na kolejny komunikator.  Kolejny spod bandery Google. Mieliśmy już Google Talk, który to miał okazję stać się czymś więcej – uśmiercony, przemianowany na Hangouts. Ten zaś nie przyjął się w naszym kraju mimo preinstalowania w systemie.

Google podeszło do sprawy od dupy strony. Po co rozwijać coś, co się nie przyjęło, zróbmy nowe, lepsze, ciekawsze – czy aby na pewno? Czy da się jeszcze wnieść powiew świeżości do rynku komunikatorów, który jest przepełniony? Tak, da się, i Google to pokazuje.


O OnePlus 3, który to flagship killerem nie jest i innych flagowcach

Raz już podzieliłem się swoimi odczuciami dotyczącymi OnePlus 3 na łamach bloga. Dziś przyszła pora by nieco odgrzać temat i powiedzieć coś, na temat urządzenia, po kilku miesiącach użytkowania. Tak samo, jak miało to miejsce w czerwcu, dziś też, na wstępie pragnę zdementować informacje iż OP3 jest flagship killeremNie był, nie jest i nie będzie nim. Bliżej mu do flagowego telefonu 2016 roku, aczkolwiek też można tutaj dyskutować.


Pierwsze wrażenia z użytkowania OnePlus 3

Jestem, a właściwie – byłem posiadaczem OnePlus One. Telefonu, flagship killera, który do dziś może rywalizować z nowymi urządzeniami. Nie kupowałem dwójki z uwagi na fakt, że niewiele się zmieniło w stosunku do jedynki.

Z trójką już jest nieco inaczej. Telefon ten nie jest już flagship killerem, jak co poniektóre źródła podają. Nie jest również samozwańczym flagship killerem. Ma jednak to coś.

Telefon nie jest idealny, nie jest Galaxy S7 i nigdy nim nie będzie. Nie jest również iPhone 6 – i również nigdy nim nie będzie. W tym wpisie nie będę porównywał innych producentów, co najwyżej 3 z jedynką.