Archiwum kategorii: Programy

Google usilnie nie chce, by jego komunikator był popularny

Odpoczynek do social media wiąże się z tym, że odizolowałem się od komunikatora Facebooka. Jednakże nie wiąże się to, z całkowitą izolacją od kanałów komunikacyjnych. Posiadam WhatsApp oraz Google Allo. I, jakkolwiek ta pierwsza opcja, wydaje się być oczywistym wyborem, tak ta druga pozostawia nieco do życzenia. W chwili obecnej spośród 15 osób, które korzystają z Allo – trójka, posiada go zainstalowanego.

Po co mi więc ten komunikator? Sam zadaję sobie to pytanie. Wydaje mi się, że za jakiś czas, z racji na to, że komunikator ten będzie preinstalowany na każdym urządzeniu, stanie się bardzo(-dziej) popularny.


Zarządzanie programami za pomocą Chocolatey

Największą bolączką systemów Microsoftu zawsze było zarządzanie zainstalowanymi programami. Szukanie ich w internecie, by zainstalować, później kombinowanie z ich usuwaniem z poziomu panelu sterowania… Windows 8 wnosi nieco świeżości w tym temacie, jednak nadal nie ma tam wielu programów. Programiści poszli tutaj w kierunku znanych nam: sklepu Google Play, apt-get, yum, czy innych…

Z samej definicji Chocolatey jest:

System zarządzania pakietami – zestaw narzędzi służących do automatycznej instalacji, aktualizacji, konfiguracji i usuwania pakietów oprogramowania. Korzystanie z zarządcy pakietów różni się od instalowania pojedynczych pakietów ręcznie tym, iż zarządca zwykle obsługuje zależności i potrafi ściągnąć z Internetu wymagane pakiety. Termin ten jest najczęściej stosowany w odniesieniu do systemów typu Unix.
Źródło: Wikipedia

Identycznie jak w przypadku apt-get i aptitude tutaj też mamy możliwość zarządzania programami z poziomu linii poleceń, lub za pośrednictwem GUI. W zależności od tego, co komu bardziej służy i jak jest wygodniej.

Przyznam szczerze, że na projekt trafiłem przypadkiem, gdy potrzebowałem zainstalować most między KeePass a Google Chrome.


Czy płatny komunikator utrzyma się na rynku?

Koniec zeszłego roku okazał się dość ciekawym, ze względu na informację od Oconnela odnośnie planowanego wprowadzenia opłat za korzystanie z komunikatora AQQ. Niedawno pokazała się pierwsza wersja bety komunikatora, w której jest zalążek nowych „funkcji”. Natomiast system płatności ma zostać wprowadzony w kwietniu. Całość dyskusji możecie przeczytać (jeśli się komuś chce) na forum w temacie Najbliższa przyszłość AQQ.


DamnVid 1.6 nie uruchamia się

Ikona DamnVid

Zdarza mi się czasem pobierać filmy z YouTube, do tego celu wykorzystuję prosty i pomocny program DamnVid. Niestety, jak się okazało – najnowsza wersja programu 1.6 nie działała u mnie na świeżo zainstalowanym systemie. W ogóle się nie uruchamiała, a poprzednia wersja 1.5 działała bez zarzutu.

Log zawierał następujące informacje o błędzie:

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
[12:02:41] Log opened.
DamnVid started in 32-bit mode on win32
Attempting to import Psyco.
Psyco error. Continuing anyway.
System information:
DamnVid version: 1.6
DamnVid mode: 32-bit
DamnVid arguments: (None)
Machine name: Filip-PC
Platform: Windows-32bit-SP1 / Unknown release
Architecture: 32bit WindowsPE / Unknown machine type
(End of system information)
Image path is C:\Program Files (x86)\DamnVid\img\
!! Traceback (most recent call last):
 
File "DamnVid.py", line 371, in <module>
 
IndexError: string index out of range

Problem błahy – niewłaściwa ścieżka środowiska. W moim przypadku wystarczyło dosłownie usunąć jeden średnik ze ścieżki środowiska.


Czy/m AQQ przekonuje?

Będąc kilkuletnim użytkownikiem komunikatora WTW poczułem się nieco znudzony brakiem niektórych funkcjonalności i faktem, że sporo czasu mija od wydawania nowych wersji komunikatora. Nadal uważam go za jeden z lepszych i jako jedynego następcę Konnekta, czy też „polskiego odpowiednika Mirandy” pod względem jego prostoty. Jest to komunikator, służy do komunikacji, daje niezbędną funkcjonalność, a do tego jest lekki i nie jest zasobożerny. Jednak czegoś mi brakowało…

Zainstalowałem AQQ – ta złowieszcza bestia opętała mój umysł. Sprawiła, że palce nie mogły oderwać się od klawiatury, a oczy od monitora. Zasoby mojego sprzętu zostały przeciągnięte na czarną stronę mocy i teraz nie mogą przestać funkcjonować bez tego komunikatora. Ach… Nadeszły ciemne dni.

Pół żartem, pół serio – muszę przyznać, że ten komunikator nie jest taki zły. Posiada kilka wad, z którymi prawdopodobnie nie prędko uda się jego autorowi uporać, ma też pewne zalety, których WTW może pozazdrościć.