Archiwum kategorii: Internet

Czy Blabler zawojuje rynkiem?

Bo BLIPa zabili – taki nagłówek widnieje w nowym projekcie autora komunikatora WTW (kaworu). Z niego samego wywnioskować można, że twór ten jest następcą znanego systemu mikroblogowego – Blipa. Czym ten system był? Najprościej rzecz ujmując: polskim twitterem. Ludzie mieli możliwość informowania o swoich zainteresowaniach, aktywnościach no i zawieraniem nowych znajomości.

Niestety z dnia na dzień serwis ten stawał się coraz to bardziej obumarły. Coraz więcej interesujących osób z niego odchodziło, a sami autorzy porzucali projekt i pozwalali mu odejść w niepamięć; żyć własnym życiem. Niedawno GG opublikowało informację o całkowitym uśmierceniu projektu. Informacja ta stała się widocznie konikiem dla kaworu, który zrobił coś na styl BlipaBlabler.


Instalacja i konfiguracja OpenVPN na serwerze VPS z CentOS 6

Ikona OpenVPN

Dwa dni zajęło mi uruchomienie OpenVPN z możliwością tunelowania na VPSie z CentOSem. Było to jednak dość ciekawe doświadczenie :). Wiedząc jednak, że nie prędko będę miał przyjemność zrobić to ponownie – napiszę o przebiegu instalacji. Może komuś poza mną się to jeszcze kiedyś przyda.

O tym, co daje nam tunelowanie i jakie profity za sobą niesie poczytacie w sieci. Największą zaletą jest korzystanie z tunelowania w otwartych sieciach (Hotspoty, otwarte wifi). W skrócie: połączenie jest szyfrowane do naszego serwera, i komunikujemy się z internetem tak jakby za jego pomocą a nie naszego urządzenia. Zakręcone, wiem.

Przygotowanie

Z rzeczy, które potrzebujemy na sam początek, to:

  1. Serwer z CentOSem w wersji 6 (na niej instalowałem program);
  2. Zainstalowane repozytoria Epel oraz RPMForge (opis tutaj).
Do prawidłowego działania na serwerze musi być uruchomiony moduł TUN/TAP. W celu jego włączenia skontaktuj się z dostawcą, albo zrób to za pomocą odpowiedniej opcji w panelu zarządzania.

DamnVid 1.6 nie uruchamia się

Ikona DamnVid

Zdarza mi się czasem pobierać filmy z YouTube, do tego celu wykorzystuję prosty i pomocny program DamnVid. Niestety, jak się okazało – najnowsza wersja programu 1.6 nie działała u mnie na świeżo zainstalowanym systemie. W ogóle się nie uruchamiała, a poprzednia wersja 1.5 działała bez zarzutu.

Log zawierał następujące informacje o błędzie:

1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
[12:02:41] Log opened.
DamnVid started in 32-bit mode on win32
Attempting to import Psyco.
Psyco error. Continuing anyway.
System information:
DamnVid version: 1.6
DamnVid mode: 32-bit
DamnVid arguments: (None)
Machine name: Filip-PC
Platform: Windows-32bit-SP1 / Unknown release
Architecture: 32bit WindowsPE / Unknown machine type
(End of system information)
Image path is C:\Program Files (x86)\DamnVid\img\
!! Traceback (most recent call last):
 
File "DamnVid.py", line 371, in <module>
 
IndexError: string index out of range

Problem błahy – niewłaściwa ścieżka środowiska. W moim przypadku wystarczyło dosłownie usunąć jeden średnik ze ścieżki środowiska.


Twarzospam – kolejna fala spamu na Facebooku

Zaobserwowaliście w przeciągu ostatnich dni napływ spamu na Facebooku? Przypomniały mi się dzięki temu lata świetności Gadu-Gadu (Obecnie GG), na którym niemalże codziennie otrzymywałem durne łańcuszki typu:

  1. Wyślij to do osób z twojej listy kontaktów a pójdziesz do nieba;
  2. To jest łańcuszek szczęścia, prześlij go dalej a czeka cię niespodzianka;
  3. I TAAAAK DAAAALEJ I TAAAAAK DAAAAALEJ…

Ale osochodzi tym razem. O nic innego, jak po raz kolejny: ludzką naiwność i głupotę. Mowa o rozsyłaniu łańcuszka:

W odpowiedzi na nową politykę FB informuję, że wszystkie moje dane personalne, ilustracje, rysunki, artykuły, komiksy, obrazki, fotografie, filmy itd. są obiektami moich praw autorskich (zgodnie z Konwencją Berneńską).

W celu komercyjnego wykorzystania wszystkich wyżej wymienionych obiektów praw autorskich w każdym konkretnym przypadku wymagana jest moja pisemna zgoda!

FB jest teraz firmą publiczną. Dlatego też wszystkim użytkownikom tego portalu społecznościowego zaleca się umieszczenie na swoich stronach podobnych «powiadomień o prywatności», inaczej (jeżeli powiadomienie nie było opublikowane na stronie chociaż 1 raz), automatycznie pozwala się na dowolne wykorzystanie danych z waszej strony, waszych zdjęć i informacji, opublikowanych w wiadomościach na profilu waszej strony.

Każdy, kto czyta ten tekst może skopiować go na swój profil FB. Dzięki temu będzie chroniony ustawą o prawach autorskich.

Tym komunikatem informuję FB o tym, że rozpowszechnianie, kopiowanie, rozgłaszanie moich informacji osobistych lub każde inne działania w odniesieniu do mojego profilu w sieci społecznościowej są zabronione bez mojej zgody. Powyższe zakazy dotyczą także współpracowników, studentów, agentów lub każdego innego personelu w ten czy inny sposób nadzorowanego przez FB.


Czy/m AQQ przekonuje?

Będąc kilkuletnim użytkownikiem komunikatora WTW poczułem się nieco znudzony brakiem niektórych funkcjonalności i faktem, że sporo czasu mija od wydawania nowych wersji komunikatora. Nadal uważam go za jeden z lepszych i jako jedynego następcę Konnekta, czy też „polskiego odpowiednika Mirandy” pod względem jego prostoty. Jest to komunikator, służy do komunikacji, daje niezbędną funkcjonalność, a do tego jest lekki i nie jest zasobożerny. Jednak czegoś mi brakowało…

Zainstalowałem AQQ – ta złowieszcza bestia opętała mój umysł. Sprawiła, że palce nie mogły oderwać się od klawiatury, a oczy od monitora. Zasoby mojego sprzętu zostały przeciągnięte na czarną stronę mocy i teraz nie mogą przestać funkcjonować bez tego komunikatora. Ach… Nadeszły ciemne dni.

Pół żartem, pół serio – muszę przyznać, że ten komunikator nie jest taki zły. Posiada kilka wad, z którymi prawdopodobnie nie prędko uda się jego autorowi uporać, ma też pewne zalety, których WTW może pozazdrościć.