O, @SzyderczyCyc zepsuł lożę :D


Archiwum kategorii ‘Informacje’

Pomyślałem o… powrocie do korzeni – podział (multi)komunikatora

Data publikacji: niedziela, 1 sie 2010, godzina 19:00

Bycie online 24 godziny na dobę ma swoje wady i ma również zalety. Właśnie wspomniane bycie 24/h dało mi nieco do myślenia jeśli chodzi o korzystanie z komunikatorów. Do tej pory można powiedzieć, że moja obecność była równoznaczna z jej nieobecnością. Co przez to można rozumieć – 24 godzinna dostępność była związana z tym, że nie zwracałem uwagi w ogóle na listę znajomych (kto jest dostępny, a kto nie), przez to urwało mi się kilka fajnych znajomości, które chciałem utrzymywać nadal. Cóż… bywa.

Podczas tego dwuletniego korzystania z hostingu od  LinuxPL nauczyłem się używać jedynie multi-komunikatora Finch poprzez shell. O zaletach tego rozwiązania mógłbym powiedzieć dość sporo, ale jest jedna, zasadnicza wada tego rozwiązania. Zamierają kontakty, zamierają znajomości, które utrzymywało się na porządku dziennym i wszystko było fajnie. Obecnie wytłumaczyć mogę to tym, że nie liczyła się dla mnie praktycznie w ogóle lista kontaktów. Była, ale co z tego, skoro była z reguły ukryta?! Można było ją wyświetlić, ale i tak „nie chciało się rozmawiać”, nie było tych wkurzających popupowatych okienek z rozmowami od znajomych. Nie było też powiadomienia dźwiękowego, czy „tooltipa” z informacją o dostępności. Po prostu… nie było praktycznie nic.

Czytaj dalej: Pomyślałem o… powrocie do korzeni – podział (multi)komunikatora »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl

Data publikacji: środa, 16 cze 2010, godzina 15:00

Wczoraj oficjalnie wystartował nowy polski serwis społecznościowy i zapewne nikogo nie dziwi, że autorem/właścicielem tegoż serwisu jest Gadu-Gadu. Autorzy bacznie przyglądali się rozwojowi podobnych serwisów i rzec można: „uczyli się na ich błędach„. O nowym dziecku spółki można poczytać na Webfanie. Dzięki właśnie tej stronie (czy, jak kto woli – Pawłowi Lipcowi, aka. fanatykowi) dowiedziałem się, że w ogóle coś takiego ma powstać/powstaje. Ku wielkiemu zdziwieniu, dwa dni temu – czyli w dzień opublikowania tej informacji przez fanatyka; nie dowierzałem, że na następny dzień ma to coś ruszyć. Jednak to była prawda. Wczoraj, oficjalnie uruchomiono serwis dla publiki. Pamiętajmy jednak, że pomimo upublicznienia serwis wciąż jest w fazie beta.

Miałem niezwykle mieszane uczucia co do tego projektu. Z jednej strony patrząc na niezbyt duże i niewyraźne zrzuty ekranów można było dostrzec coś… coś Buzzowo-Fejsbukowego (połączenie Buzza z Facebookiem), z drugiej zaś strony patrząc na to z perspektywy innych serwisów nie widziałem większej przyszłości dla tego projektu. Nie jestem zwolennikiem Gadu-Gadu, jak i większości ich projektów. Jednak nie chciałem tym razem pozwolić górować mej antypatii do projektów tejże spółki. Postanowiłem poczekać, obadać sprawę i dopiero zacząć się wypowiadać.

W chwili pisania tego wpisu nie mogę stwierdzić, że przewertowałem cały serwis od góry do dołu. Na pewno są jeszcze opcje, których nie widziałem, a mogą być przydatne. O dziwo, moja antypatia w tym przypadku nie ma odzwierciedlenia. Wszystko wydaje się być jak najbardziej okej.

Czytaj dalej: GG.pl – polski „klon” Facebooka ruszył – testuję GG.pl »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Statystyki Google Analytics, czy PIWIK?

Data publikacji: wtorek, 15 cze 2010, godzina 15:00

Żeby Was nie okłamać, za ten wpis zabierałem się od 2 maja. W końcu zebrałem w sobie pewne siły nadprzyrodzone, by odkryć pokrywę laptopa i wziąć się za napisanie swych przemyśleń. Pod lupę trafiły u mnie dwa systemy statystyk, obydwa są darmowe, jednakże obydwa posiadają pewne wady i zalety. Mowa o systemie PIWIK oraz Google Analytics. Przynajmniej jeden z tych systemów jest Wam doskonale znany, dla niektórych nawet obydwa.

Nie zdaję sobie sprawy nawet, jak długo jestem użytkownikiem samego Google‘a. Korzystam z ich usług bardzo dużo i często, choćby z takiego Gmail‘a, czy Google Apps (czytaj Zmieniłem JID - czyli jak poprawnie skonfigurować GA). Przygody ze statystykami zaczynałem jednak nie od usług Google‘a, a od darmowych statystyk typu stat4u, czy stat24. Z usług tego olbrzymiego koncernu z Mountain View korzystam (na oko) od 3-4 lat. Długo, czy krótko?! Ciężko jest jednoznacznie określić swą pozycję w tym przypadku.

Dlaczego więc doszedłem do wniosku, że należy spróbować czegoś innego? Nie ukrywam, że korzystając z Google Analytics czułem pewien niedosyt. Zawsze czegoś tam brakowało, a największym problemem było wyświetlanie i kierowanie do zewnętrznych odnośników, które kierują do mojej witryny. Chodzi tu głównie o fora dyskusyjne, które swe posty wyświetlają w formie adres.domena/viewtopic.php?t=numer. Z czym problem? Ano statystyki z Mountain View nie radzą sobie z wyświetlaniem/przekierowywaniem pod pełen adres. Zamiast odesłać mnie do odpowiedniego postu/tematu, trafia się po prostu do adres.domena/. Sprawiło to, że zacząłem rozglądać się za czymś innym, dla zwykłej, ludzkiej ciekawości. Nie było wówczas jeszcze przesądzone, że zmienię „usługodawcę„.

Czytaj dalej: Statystyki Google Analytics, czy PIWIK? »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Tani, dobry hosting – (obecnie) mój lider: linuxpl.com

Data publikacji: niedziela, 9 maj 2010, godzina 18:00

Zdania mogą być są na pewno niezwykle podzielone. Każdy może zachwalić hosting, który obecnie posiada. Można powiedzieć, że podobnie sprawa ma się w moim przypadku. Obecnie mogę sporo powiedzieć na temat użytkowanego hostingu, którym jest Linuxpl.com. Obecnie panuje opinia, że nie jest to hosting godny polecenia, że administratorzy są tacy i owacy. Nie dostrzegam w tych stwierdzeniach większej prawdy. Z usług firmy Linuxpl.com aka serveradmin.pl korzystam już przeszło od roku. Właściwie 1½ roku u nich jestem, jak nic. Wszystko to za sprawą pewnego osobnika – Marcina Łuniewskiego, który pewnego dnia zamienił swój hosting z hekko.pl na Linuxpl.com (czytaj: Zamiana Hekko.pl na Linuxpl.com).

Nim sam zacząłem korzystać ze wspomnianego hostingu otrzymywałem informacje od Marcina o sprawowaniu się serwera. Decyzja o skorzystaniu z usług firmy nie była spontaniczna, a zasadniczo przemyślana. O swym wstępnym zadowoleniu pisałem na łamach tego bloga i był to zarazem jeden z pierwszych wpisów (czytaj:  O Linuxpl.com słów kilka). Jednak, czy od tego czasu się coś zmieniło? Czy nadal jestem zadowolony? Czy jest to hosting godny polecenia? O tym postaram się napisać.

Czytaj dalej: Tani, dobry hosting – (obecnie) mój lider: linuxpl.com »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop

Największa polska przeglądarkowa gra on-line od Gadu-Gadu?!

Data publikacji: piątek, 30 kwi 2010, godzina 14:48

Spokojnie, nagłówek jest bardzo, ale to bardzo przesadzony. Polski dystrybutor (bo takim mianem można by określić funkcję Gadu-Gadu) gry zapewnia w swym oficjalnym wpisie, że jest to „największa polska gra on-line w polskiej sieci” (czytaj: Ruszyła największa polska gra on-line w polskiej sieci). Nie wiem, kto w tej firmie odpowiedzialny jest za badanie rynku i formułowanie tego typu stwierdzeń.

Na pierwszy rzut oka i dla ludzi kompletnie nie będących w temacie – zgoda, jest to coś nowego. Zgodnie ze statystykami z komunikatora korzysta 10 milionów użytkowników, a każdy z nich jest automatycznie potencjalnym graczem. Na starcie daje to już silną pozycję gry. Nie chcę wchodzić jakoś szczególnie w sfery techniczne pod tytułem – jak to jest zrobione, bo się nie znam na tym. Prawda jest taka, że gra ta nie jest jakoś bardzo przełomowa. Nie wnosi nic szczególnego, czego nie mają zagraniczne tytuły mówiące po Polsku.

Czytaj dalej: Największa polska przeglądarkowa gra on-line od Gadu-Gadu?! »

Podziel sie wpisem:

  • Blip
  • co-robie
  • Flaker
  • Gadu-Gadu Live
  • Google Buzz
  • Pinger
  • Śledzik
  • Tumblr
  • Twitter
  • del.icio.us
  • Digg
  • Google Bookmarks
  • Linkologia
  • elefanta
  • Facebook
  • Grono.net
  • Kciuk.pl
  • MySpace
  • OSnews
  • Wykop