Miesięczne archiwum: Luty 2010

Odkrywam grafikę wektorową

Zawsze pracowałem w grafice rastrowej i uważałem ją za pewnego rodzaju szczyt. Zawsze jednak naradzał się problem jeśli chciało się powiększyć mały obrazek, bo zamiast powiększenia otrzymywaliśmy przepiękny efekt „pikselizacji” (fachowo: widzimy rastry, a każdy raster to 3 bajty). Jaki świat staje się piękniejszy dzięki wektorom, pomniejszam, powiększam, skaluję… a obraz jest ciągle taki sam. Co prawda przerabianie bitmapy na wektor nie jest idealnym rozwiązaniem, ale przy tworzeniu dużych grafik z małych zdjęć nie widzę lepszego rozwiązania. Potem pozostają nam jedynie (aż?) zmiany kosmetyczne typu poprawienie kolorów, ostrości etc.

By pokazać na przykładzie różnice między grafiką wektorową, a grafiką rastrową zrobiłem mały emotikon. Grafikę wykonałem w programie Inkscape (darmowy program na licencji GNU GPL do tworzenia grafiki wektorowej). Co sprawia, że Inkscape jest bardziej godny uwagi od pozostałych? Jest darmowy i jest na Linuksa, Windowsa i Maka! Nie ukrywam iż sama nauka i różnice pomiędzy „tworzeniem” grafik w rastrze i wektorze do tej pory sprawia mi nie lada problem. Przede wszystkim potrzeba czasu, by wszystko do siebie dopasować. W rastrze, po prostu można przyciąć, tutaj… tworzenie ścieżek, dopasowywanie, ale za to efekt przy małych grafikach jest identyczny, jak w przypadku tych olbrzymów z bilboardów reklamowych.


Polacy, a gry MMORPG

Pewne przysłowie Mikołaja Reja głosi: „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają„. Grając w różnego rodzaju gry, odnoszę jednak wrażenie, że Polak to tak bezmyślne stworzenie, że zrobi wszystko, by tego właśnie języka nie mieć. Nie ukrywam faktu, że lubię elektroniczną rozrywkę, ale gardzę niektórymi ludźmi (a może ich rodzicami?). Dla nas rozszerzenie skrótu MMORPG (ang. Massively Multiplayer Online Role Playing Game) raczej nie powinno być synonimem gry rozbudowanej, dzięki której można poprawiać interakcje międzyludzkie w wirtualnym świecie (tzw. second life). No ale nie tylko o MMORPG mowa, lecz w tym wpisie głównie…

Sporo z Was na pewno zna gry typu Diablo, Counter-Strike, World of Warcraft i inne. Do czego dążę? Większość gier tego typu są grami (uogólniam!) 16+, czyli nie dla tych, co mają 10, 8, 12, 6 lat! Dla ludzi tego wieku (ludzi? dzieci!) są gry, jak Need for Speed, różnego rodzaju kolorowe przygodówki. Do czego dążę? Otóż podobną sytuację opisywał KonradG we wpisie Metin2: Jest admin, jest impreza!. Może się to wydać śmieszne, ale przeglądając jego bloga przypomniałem sobie o tym, co miałem napisać. Przejdźmy do rzeczy.

Wielu z Was wie, że jestem fanem serii Half-Life, o czym pisałem póki co dwukrotnie (To lubię: Half-Life2, EP1, Co w szerokim świecie echo niesie?), lubię ogólnie elektroniczną rozrywkę, jak i również gry MMORPG, a właściwie to pomijając fakt wielbienia serii HL, to MMORPG są jednym z tych gatunków gier, które najbardziej lubię. Jednakże grając przez sieć nie ma większego znaczenia, czy gramy w FPS, RTS, MMORPG, czy innego rodzaju gry, wszystko sprowadza się do jednego.


Internetowe wypożyczalnie, TV

Wprawdzie możecie uznać, że skopiuję wpis GrovMan‚a, bo generalnie tematem przewodnim jest to samo – internetowa telewizja. Kolega opisał problem oczywiście bez większych zastrzeżeń, opisując trzy wg niego i wg mnie najbardziej popularne platformy: ipla.tv, lookr.tv, oraz iplex.pl, o którym/której ostatnio zrobiło się głośno z racji na udostępnienie filmów za darmo, legalnie.

Obeszłoby się bez większej krytyki, ale przecież te trzy serwisy to nie jest wszystko, posiadają również swoje wady i zalety, które mogą zniechęcić niektórych użytkowników. Jednakże idąc podobnym tokiem, chcę opisać kolejno te platformy.