Miesięczne archiwum: Styczeń 2010

Co w szerokim świecie echo niesie?

Niedługo wpisy tego typu okażą się na blogu codziennością, a przynajmniej będą najczęstszym gościem. Po co? Dlaczego? Poczemu? Dlaczemu? Ano bo, braki czasu, braki natchnienia, braki chęci dają się we znaki. W sumie ostatniego okresu nie mogę zaliczyć raczej do nudnych, czy też bezbarwnych, działo się, bo dziać się musiało, ale z drugiej strony niektóre z tych rzeczy wyrzuciłbym z życiorysu.

Przede wszystkim aktualnie to mam niemalże całkowity brak wolnego czasu, bo jeśli nie praca, to szkoła, jeśli nie szkoła to siłownia, jeśli nie siłownia to mecze, albo wypady ze znajomymi. Jest dobrze, jest źle, jest tak se. Praca pochłaniała mi ostatnimi czasy najwięcej czasu, momentami miewałem uczucie, jakobym dał się wyfrajerzyć, no ale cóż, jestem tylko człowiekiem i na błędach uczyć się mi jest pisane.


7-Zip, a jego „fabryczna” kompresja

Dość mocna zajawka wzięła mnie by porównać sobie stopnie kompresji plików, przy użyciu jednego narzędzia – programu 7-zip. Jakiś czas temu poruszałem temat Najlepszy „paker” plików, wtenczas porównałem dwa programy archiwizujące:

  1. 7-zip
  2. WinRar

Bezapelacyjnie wygrał wówczas 7-zip, czy to ze względu na stopień kompresji przy użyciu flagowego rozszerzenia (7z), czy to również ze względu na cenę, gdyż jest on darmowy. Obecnie miałem taką „rozkminkę”, że skoro program ten wygrał i de facto jestem jego użytkownikiem do dłuższego czasu, to nasuwały mi się pewne pytania:

  • przy użyciu jakiego rozszerzenia zyskuję najlepszy stopień kompresji
  • zachowując tym samym najkrótszy czas, który muszę poświęcić na spakowanie pliku/ów
  • jak i również, jakie formaty plików opłaca się kompresować, a jakie nie (wiadome, że nie wszystko, co możliwe sprawdzałem)

Do testu użyłem oczywiście najnowszej stabilnej wersji programu 7-zip, oraz podstawowych ustawień do kompresji (przestawiałem tylko stopień kompresji i rozszerzenie). Sam test opieram na użyciu 4 rozszerzeń:

  1. Zip;
  2. 7z;
  3. BZip2;
  4. GZip.

Jaki jest najlepszy, jaki najgorszy… co warto, czego nie. Mam nadzieję, że jako tako dowiodłem tego, a na pewno zaspokoiłem swą własną ciekawość. Tak, zdaję sobie poniekąd sprawę, że „nie opłaca się czegoś takiego robić, bo to bez sensu i w ogóle ą, ę…„, czy po prostu (#pececik @ irc.freenode.net):

17:40 < alienek> na bloga wpis jakis? czy po co ci to
17:41 < inzaghi89> no na bloga
17:46 <@PiotrLegnica> bez sęsu ;p
17:46 < inzaghi89> ^^ no pewno
17:46 < inzaghi89> z czystej ciekawości chciałem to sprawdzić, a przy okazji opiszę to :D
17:46 < inzaghi89> może sie dyskusja wywinie jakaś :)
17:47 <@PiotrLegnica> http://www.maximumcompression.com/index.html
17:47 <@PiotrLegnica> nuff said

No ale… wziąłem się, zrobiłem i publikuję.