Miesięczne archiwum: Maj 2009

Konsola + Pidgin = Finch?

pidginCzym jest Finch? Jest to konsolowy odpowiednik Pidgina – tak można go najkrócej opisać i w zasadzie to by wystarczyło każdemu, kto zna Pidgina. Jednym z atutów tego programu jest fakt, że działa on na podobnej zasadzie, co Pidgin, można w zasadzie wszystko w tym programie zrobić, tak jak ma to miejsce u jego brata. Wadą jest fakt, że zjada nieco więcej zasobów, niż jego odpowiednik, jakim jest konsolowy multi-komunikator EKG2. Co odróżnia Fincha od EKG2? To, że widzimy okienka rozmowy, jak w przypadku komunikatora z GUI, jak i to, że możemy do woli zmieniać rozmiar okien oraz je przenosić na dowolne pole konsoli, jak i wiele innych… Dla tych, którzy nie znają Fincha:

Finch is a console-based IM program that lets you sign on to AIM, Jabber, MSN, Yahoo!, and other IM networks. It runs on Unixes. It uses GLib and ncurses.

http://developer.pidgin.im/

Co w wolnym tłumaczeniu oznacza:

Finch to komunikator bazujący na konsoli, który pozwala na łączenie/komunikację z takimi sieciami jak AIM, Jabber, MSN, Yahoo!, oraz innymi. Działa na systemach Unixowych. Używa GLib oraz ncurses.

http://developer.pidgin.im/

Czyli takim łopatologicznym skrótem: jest to multi-komunikator internetowy, który działa wyłącznie na systemach Unixowych.


Mam Linuksa = nie mam robaków

Zastanawia mnie pewna kwestia i to już od dłuższego czasu. Dlaczego na zadane pytanie, które stawia użytkownik Linuksa: Jakiego antywirusa polecacie? Dostaje się odpowiedzi pokroju:

  1. Antywirus? Na Linuksa? Po co?
  2. Na Linuksa nie ma wirusów.
  3. Wirusy ssą, Linux rlz.
  4. Po** cie?
  5. I wiele, wiele innych…

A tu najnormalniejsza rzecz, użytkownik chce się zabezpieczyć pod kątem wirusów – zrozumiałe. A tym bardziej jest to zrozumiałe, jeśli posiada się dwa systemy operacyjne (Windows i Linux). Dlaczego tak sądzę? Sam posiadałem kombinację Windowsa XP, oraz Ubuntu. Efektem tego połączenia było to iż przebywałem w większości swojego czasu na Ubuntu, a pozostali użytkownicy na XP. Chcąc oszczędzić sobie czasu na skanowaniu komputera pod kątem wirusów na partycji windowsowej zaopatrzyłem się wówczas w Avirę na systemy Uniksowe.

Co osiągnąłem w ten sposób? Wygodę pod kątem skanowania partycji. Wszystkie operacje mogłem wykonywać z poziomu Ubuntu co owocowało zaoszczędzeniem czasu, a przede wszystkim odczułem, że pod Linuksem mniejsze zużycie zasobów komputera, przy użyciu skanera.

Problem jest natomiast taki, że wybór programów antywirusowych na platformę Uniksową jest bardzo wąski. Mamy do wyboru takie programy, jak:

Jednakże jakby nie patrzeć na ten spór, to użytkownicy Linuksa mają sporo racji. Po 1 na platformę Uniksową jest śladowa liczba wirusów, więc jeśli nawet nie jesteśmy zabezpieczeni żadnym programem antywirusowym to prawdopodobieństwo zarażenia kiedykolwiek i czymkolwiek jest również znikome. Po 2, nawet jeśli dojdzie do zainfekowania, to jakie skutki mogą tego być? Wyczyszczenie katalogu /home? Konsekwencje sa więc stosunkowo małe.

Linux pod względem „odporności” na infekcję jest faktycznie godzien polecenia, nie należy popadać w paranoję pod kątem jego zabezpieczeń, gdyż jest odporniejszy pod tym kątem od Windowsa. Jednak nikomu nie zaszkodziła ostrożność i instalacja antywirusa bez aktywnej ochrony, którego uruchamia się tylko by zeskanować raz na jakiś czas komputer nikomu nie zaszkodzi/ła.


CompressorMini – nie działa, jak powinien?!

Pisałem, że Era wychodzi naprzeciw OperzeMini dodając do swojej oferty usługę CompressorMini. Na jego aktywację czekałem ponad miesiąc, bo jak się okazało, usługa jest aktywowana stopniowo ze względu na duże zainteresowanie, o czym przeczytacie w tym fragmencie jednej z odpowiedzi:

[…] usługa Compressor mini jest uruchamiana na kontach klientów, którzy uruchomią sobie pakiet dostępu do Internetu do 1 maja 2009. W Pana przypadku faktycznie ma pan uruchomiony już pakiet internetowy i na pewno Compressor mini również zostanie uruchomiony. Dzieje się to sukcesywnie i jest uzależnione od czasu uruchomienia pakietu. Na chwile obecną usługa cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem i dlatego też czas uruchomienia niestety odpowiednio się wydłuża. Uruchomienie usługi będzie poprzedzone otrzymaniem przez Pana smsa z informacją o zaistniałej sytuacji. […]

Co ciekawe, nie dostałem żadnych informacji, które wskazywałyby (jak napisano w mailu, powinienem dostać smsa) na to, że usługa została aktywowana, ba! Sam parę dni temu z głupia się o tym przekonałem będąc z psem na spacerze, gdy to chciałem skorzystać z mobilnej wersji Blipa. Ku mojemu zdziwieniu w przeglądarce systemowej mojego telefonu na samej górze pojawiło się jakieś ustrojstwo (ikonki Compressora). Spróbowałem wejść na pierwszą lepszą stronę, jaka przyszła mi do głowy – no faktycznie, działa.

Problem jednak jest… Nie działa ta usługa w 100% tak, jakbym się tego spodziewał, gdyż nie da się nigdzie zalogować – tak jakby nie trzymał Cookies. Co ciekawsze, w ustawieniach usługi jest opcja wyłączenia i wyczyszczenia Cookies, spróbowałem więc obu opcji… efekt wciąż marny.

Wystosowałem więc dziś e-mail do Ery ze zgłoszeniem tego problemu, ciekaw jestem, co Państwo opiszą.


Nowy szablon opublikowany

Opublikowałem właśnie nowy szablon dla mojego bloga. Nie ukrywam iż mogą znajdować się jeszcze jakieś błędy w kodzie, czy w samej funkcjonalności.

Wreszcie mogę powiedzieć, że mam swojego bloga :) . Jako ciekawostkę dodam, że top ma dwie formy – dzienną i nocną. Tą pierwszą możecie oglądać w godzinach 9-22, a tę drugą 22-9 ;) – takie ot, urozmaicenie. Czekam na opinie, choć nie spodziewam się raczej pochlebnych ocen (jak to zazwyczaj bywa niestety).


Margonem.pl – przeglądarkowe MMORPG

Ze dwa dni temu sytuacja po prostu zmusiła mnie do odnalezienia sobie czegoś, co dałoby choć chwilę relaksu w trakcie kodowania szablonu dla bloga. Tym sposobem natrafiłem całkiem z głupia na przeglądarkową grę Margonem. Przyznam szczerze, że ta gra, która prezentuje się niczym Tibia, dość mnie wciągnęła, a miała być tylko po to, by od czasu do czasu odciągnąć oczy od kodu.

O co chodzi? Typowe MMORPG. Bijemy moby, zbieramy exp… taka przeglądarkowa Tibia. Jednakże jest po polsku (po 1), jest przez przeglądarkę (po 2), oraz nie ma szczególnych wymogów.

Jeśli ktoś by się pokusił na grę ze mną, to grywam na serwerze Telawel, a mój nick to LordIg.

Jeszcze chciałbym nadmienić, że planowana (najbliższa) publikacja nowego stylu do WordPressa jest na jutro. Aczkolwiek nie ukrywam, że jeszcze jestem w trakcie zabiegów typowo kosmetycznych i ostatnich poprawek.