Miesięczne archiwum: Maj 2009

CompressorMini – nie działa, jak powinien?!

Pisałem, że Era wychodzi naprzeciw OperzeMini dodając do swojej oferty usługę CompressorMini. Na jego aktywację czekałem ponad miesiąc, bo jak się okazało, usługa jest aktywowana stopniowo ze względu na duże zainteresowanie, o czym przeczytacie w tym fragmencie jednej z odpowiedzi:

[…] usługa Compressor mini jest uruchamiana na kontach klientów, którzy uruchomią sobie pakiet dostępu do Internetu do 1 maja 2009. W Pana przypadku faktycznie ma pan uruchomiony już pakiet internetowy i na pewno Compressor mini również zostanie uruchomiony. Dzieje się to sukcesywnie i jest uzależnione od czasu uruchomienia pakietu. Na chwile obecną usługa cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem i dlatego też czas uruchomienia niestety odpowiednio się wydłuża. Uruchomienie usługi będzie poprzedzone otrzymaniem przez Pana smsa z informacją o zaistniałej sytuacji. […]

Co ciekawe, nie dostałem żadnych informacji, które wskazywałyby (jak napisano w mailu, powinienem dostać smsa) na to, że usługa została aktywowana, ba! Sam parę dni temu z głupia się o tym przekonałem będąc z psem na spacerze, gdy to chciałem skorzystać z mobilnej wersji Blipa. Ku mojemu zdziwieniu w przeglądarce systemowej mojego telefonu na samej górze pojawiło się jakieś ustrojstwo (ikonki Compressora). Spróbowałem wejść na pierwszą lepszą stronę, jaka przyszła mi do głowy – no faktycznie, działa.

Problem jednak jest… Nie działa ta usługa w 100% tak, jakbym się tego spodziewał, gdyż nie da się nigdzie zalogować – tak jakby nie trzymał Cookies. Co ciekawsze, w ustawieniach usługi jest opcja wyłączenia i wyczyszczenia Cookies, spróbowałem więc obu opcji… efekt wciąż marny.

Wystosowałem więc dziś e-mail do Ery ze zgłoszeniem tego problemu, ciekaw jestem, co Państwo opiszą.


Nowy szablon opublikowany

Opublikowałem właśnie nowy szablon dla mojego bloga. Nie ukrywam iż mogą znajdować się jeszcze jakieś błędy w kodzie, czy w samej funkcjonalności.

Wreszcie mogę powiedzieć, że mam swojego bloga :) . Jako ciekawostkę dodam, że top ma dwie formy – dzienną i nocną. Tą pierwszą możecie oglądać w godzinach 9-22, a tę drugą 22-9 ;) – takie ot, urozmaicenie. Czekam na opinie, choć nie spodziewam się raczej pochlebnych ocen (jak to zazwyczaj bywa niestety).


Margonem.pl – przeglądarkowe MMORPG

Ze dwa dni temu sytuacja po prostu zmusiła mnie do odnalezienia sobie czegoś, co dałoby choć chwilę relaksu w trakcie kodowania szablonu dla bloga. Tym sposobem natrafiłem całkiem z głupia na przeglądarkową grę Margonem. Przyznam szczerze, że ta gra, która prezentuje się niczym Tibia, dość mnie wciągnęła, a miała być tylko po to, by od czasu do czasu odciągnąć oczy od kodu.

O co chodzi? Typowe MMORPG. Bijemy moby, zbieramy exp… taka przeglądarkowa Tibia. Jednakże jest po polsku (po 1), jest przez przeglądarkę (po 2), oraz nie ma szczególnych wymogów.

Jeśli ktoś by się pokusił na grę ze mną, to grywam na serwerze Telawel, a mój nick to LordIg.

Jeszcze chciałbym nadmienić, że planowana (najbliższa) publikacja nowego stylu do WordPressa jest na jutro. Aczkolwiek nie ukrywam, że jeszcze jestem w trakcie zabiegów typowo kosmetycznych i ostatnich poprawek.


Szykowana zmiana

Na najbliższy czas (ostatecznie termin nie jest ustalony) szykuje się zmiana tego szablonu. Przepenetrowałem sieć pod kątem szablonu do WordPressa, który by mi odpowiadał. Nie znalazłem go niestety. Zdesperowany zacząłem tworzyć coś swojego zgodnie ze swoimi skrzywionymi wizjami ;) . Efekt ogólny wg mnie jest dobry, jeszcze czeka mnie zrobienie stopki szablonu i drobne zmiany estetyczne, które miałyby wpłynąć na wygląd ogólny i wygodę czytania zawartości.

No i zarazem planuję zrobić coś ciekawego :) , aczkolwiek nic jeszcze nie wiadomo. Kolorystyka? Biało, różowo, czerwono, fioletowy ;) . Żarcik. Nie mogę zdradzić, ale nie będzie to jeden kolor, ani dwa ;) .


Kubuntu 9.04 zaskoczyło mnie… pozytywnie!

Całkiem niedawno temu pisałem o Ubuntu & Kubuntu 9.04 i o tym, że dystrybucja ta (wydania tej dystrybucji) bardzo mnie zaskoczyła – pozytywnie oczywiście! Przez krótki okres czasu miałem na dysku Ubuntu, głównie z racji tego, że program partycjonujący mi się przydał do wydzielenia miejsca (to po 1), więc korzystając już z załadowanego LiveCD postanowiłem zainstalować system (to po 2 – korzystając z okazji ;) ).