Miesięczne archiwum: Maj 2009

Ledwo się poznaliśmy, a już nie żyje…

Dziś Roger załapał, a właściwie uczepił się go, jak rzep psiego ogona nowy znajomy. Dzięki zasobom internetu udało mi sie ustalić na podstawie zdjęć jego facjat imię i nazwisko – zwie się Rhipicephalus sanguineus. To jakiś obcokrajowiec… hm… nie mamy pewności, gdzie on był, ani gdzie się szlajał poprzednimi dniami. Pewne jest, że póki co czeka aż się nim zajmę i czyta właśnie, co o nim piszę. Fajny z niego koleś, aczkolwiek małomówny i problem w tym, że nie rusza się od jakiejś godziny – czyżbyśmy go uśmiercili przez przypadek? Oby nie :( .

Mowa oczywiście o kleszczu – gatunek, o którym mowa, to potocznie zwany kleszcz psi, który w przeciwieństwie do innych kleszczy nie jest nosicielem Boreliozy, a zarazem stołuje się głównie na czteronożnych futrzakach. Zauważyłem go stosunkowo niedawno, a wnioskując po jego rozmiarach zaczął stołować się dopiero dzisiaj, a swe osądy argumentuję tym, że nie jest okrągły, a jest dość suchy ;) – cokolwiek to by mogło znaczyć, mam tu na myśli tylko i wyłącznie to, że nie jest nażarty.

Na szczęście preparat, którym spryskujemy Rogera okazał się na tyle skuteczny, że nawet bez naszej ingerencji kleszcz nie żyje – myśmy, a właściwie mój ojciec tylko go wyciągnęli, a następnie przetarliśmy (ja ;) ) Rivanolem – zgodnie z tym, jak powinno się usuwać kleszcza.

Przyznam szczerze, że jest to moja pierwsza tak bliska, a zarazem tak długa konfrontacja z kleszczem. Nigdy wcześniej nie widziałem kleszcza na oczy, a sam nigdy takowego nie miałem nawet. Kto wie, może otworzę hodowlę? Byliby chętni na kleszcze w klatkach? Udomowiłoby się je, nauczyło sztuczek. A może kiedyś zoo? ;)


Steam z partycji NTFS?

Posiadasz zainstalowany Steam wraz z aplikacjami/grami na partycji Windowsowej? Po co więc powielać, to co masz? Może po prostu uruchom zainstalowaną aplikację wprost z partycji Windowsowej! Rozwiązanie jest niezwykle proste, a zarazem szybkie.


Zapamiętać: NetworkManager jest złe!

O swoich drobnych, czy też większych perypetiach z Linuxem pisałem już na łamach kilku wpisów: Ubuntu & Kubuntu 9.04, Kubuntu 9.04 zaskoczyło mnie… pozytywnie!, (kolejny) mini-maraton Linuksowy, każdorazowo jednak po instalacji jakiejś dystrybucji ze środowiskiem Gnome miałem problem z nieznanymi „zamarznięciami” systemu. A w przypadku KDE problem z samym internetem. W obu tych przypadkach winny był NetworkManager – dlaczego, jakie objawy? O tym dalej.

W przypadku KDE internet przy użyciu NetworkMenagera internet po prostu nie działał i nie było innej siły, by go uruchomić, jak usunięcie pakietu i ręczna konfiguracja internetu. Najważenijsze, że przy takim rozwiązaniu wszystko zaczynało poprawnie działać.

W przypadku dystrybucji opartych na Gnome problem był nieco inny, gdyż po prostu internet działał, ale coś powodowało zamarznięcia systemu, których nie mogłem zlokalizować, a co gorsza nie dało się nic zrobić – jedyne co działało, to kombinacja SysRq i twardy restart systemu. To była generalnie zasadnicza różnica pomiędzy funkcjonowaniem tego pakietu w poszczególnych środowiskach. Nie przyszło mi do głowy, że te „zamarznięcia” systemu w Gnomie spowodowane były właśnie tym menagerem. Dziś po instalacji Ubuntu pierwszą rzeczą, którą zrobiłem było usunięcie pakietu NetworkManagera. Efekt? Wszystko działa, jak powinno.


Domyślny opis Finch/Pidgin przy „away”

Finch/Pidgin jako domyślny opis dla statusu Zajęty (Away) ma przypisany opis: Nie ma mnie teraz przy komputerze. Czy da się go zmienić? Zakładając oczywiście, że nie ma takiej opcji w ustawieniach?

Okno ustawień / bezczynność

Okno ustawień / bezczynność

Oczywiście, że tak. Nie jestem pewien, jak jest w przypadku innych wersji tego/tych komunikatora/komunikatorów, ale w mojej nie ma możliwości edycji opisu poprzez ustawienia. Jest natomiast inne rozwiązanie.

W katalogu:

.purple/

Tworzy się plik o nazwie status.xml w nim zawartych jest kilka statusów, plik więc wygląda mniej więcej tak:

<?xml version=’1.0′ encoding=’UTF-8′ ?>

<statuses version=’1.0′>
<status name=’Auto-Cached’ transient=’true’ created=’cyferki’ lastus$
<state>away</state>
<message>Nie ma mnie teraz przy komputerze</message>
</status>
<status name=’Auto-Cached’ transient=’true’ created=’cyferki lastus$
<state>available</state>
</status>
</statuses>

Odpowiedź powinna więc się nasunąć sama, jak zmodyfikować opis komunikatora, tak by przechodząc w tryb bezczynności opis był inny niż ten domyślny. Tak! Edytujemy tylko plik status.xml wprowadzając interesujący nas tekst w miejsce Nie ma mnie teraz przy komputerze.


Ręce do góry! Pies idzie!

Strach, ale nie reaguj

Spacerując po mieście, czy też nie; na pewno widzieliście ludzi, którzy boją się psów (kynofobia). Dobra nie ma w tym nic nadzwyczajnego, każdy ma prawo się czegoś bać, ale reakcja takich ludzi jest co najmniej nie na miejscu, a dlaczego? Osoba bojąca się psa (jak jest mały, to raczej nie) gwałtownie podnosi ręce do góry, co jest wg mnie całkowicie nie na miejscu.

  • Ze względu na to, że pies na gwałtowny ruch może zareagować agresją.
  • Jeśli pies zaatakowałby taką osobę, to może jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć, jak taka osoba ma zamiar się bronić? Główne narządy/organy są odsłonięte, a ręce… gdzieś w górze, przez co nie zdążymy raczej odgonić psa.
  • Wiadomo, że z takim zachowaniem często w parze idzie stres, jednakże jest to normalną rzeczą w przypadku fobii. Problemem jest natomiast to, że zwierzęta potrafią wyczuć stres, lęk…